Wielki Jubileusz narodzin Zbawiciela


- Obwieszczać Rok Łaski Pana, o. Adam Schulz SJ
- Jubileuszowa Pielgrzymka Ruchów i Stowarzyszeń do Rzymu
- II Ogólnopolski Kongres Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich, Warszawa, 24-25 listopad 2000 r.
- Cele i założenia reformy programowej edukacji w Polsce, Janina Dobrzyńska
- Program XV Światowego Dnia Młodzieży
- V Akcja „Biały Tydzień 2000”
- Intencje II Krucjaty modlitwy w intencji Ojczyzny
- Ważniejsze spotkania ORRK



Obwieszczać Rok Łaski Pana - O. Adam Schulz SJ

Jubileuszowy rok łaski niesie Dobrą Nowinę każdemu. Tym, którzy zwątpili w Miłość i Miłosierdzie Boga, pragnie On na nowo ukazać swoje Oblicze Miłości. Wszystkim, którzy cierpią niedostatek, lub dotyka ich niesprawiedliwość społeczna daje szansę doświadczenia dobra. Bóg pragnie w tym wyjątkowym roku obdarzyć każdego swoją szczególną łaską. Trzeba jednak podjąć działania, które pomogą nam wcielać ją w życie.

Przyjąć na nowo Dobrą Nowinę
Wiele razy słyszeliśmy Dobrą Nowinę, która docierała do naszych serc, jednak kondycja ludzka sprawia, że wobec nowych wezwań i doświadczeń życiowych potrzebujemy na nowo zanurzyć się w Słowie Miłości i Nadziei, aby nabrać sił na dalszą drogę. Jubileusz jest dobrą okazją, aby na nowo usłyszeć Słowo od Boga, które nas umocni. Te niepowtarzalne Słowa Życia i Nadziei będziemy mogli usłyszeć w naszej parafii, która w tym czasie będzie organizować różnorodne formy rekolekcji, na spotkaniu wspólnoty, czy podczas pielgrzymowania, jak również w zaciszu własnego domu czytając Ewangelię lub książkę, która ją przybliża.

Pojednanie z Bogiem i ludźmi
Łaska Wielkiego Jubileuszu niesie nam nową szansę pojednania się przede wszystkim z Bogiem. Bóg, który jest Miłosierdziem, zawsze jest otwarty na człowieka. To człowiek od Niego się oddala, albo o Nim zapomina. Uczciwy rachunek sumienia zakończony spowiedzią pozwala nam na nowo przyjąć dar synowskiej więzi z Bogiem. Zachęcam do takiego rachunku sumienia, który z jednej strony pomoże nam w Duchu Prawdy odczytać dobro, jakie Bóg wydobywa z naszego serca dla innych, a z drugiej dostrzec to, co jest w naszym postępowaniu złe, co niszczy lub osłabia nasze bycie darem dla innych. Podczas trwania Jubileuszu w każdej diecezji są wyznaczone kościoły, w których dyżurują kapłani przez cały dzień, tak aby każdy mógł odbyć jubileuszową spowiedź.
Pojednanie z Bogiem prowadzi do pojednania z ludźmi. Zdarza się czasami tak, że chętnie korzystamy z przebaczenia Boga oraz innych ludzi, natomiast sami nie chcemy przebaczyć innym krzywd, które nam wyrządzili. Rok Święty jest czasem, w którym jesteśmy wezwani do przebaczenia każdemu, kto wyrządził nam jakąkolwiek krzywdę świadomie lub nieświadomie. Jest to czas, kiedy jesteśmy wezwani do pojednania nie tylko w wymiarze indywidualnym, ale i społecznym. Jego łaska daje tę siłę, aby zarówno nasze rodziny, jak również społeczności lokalne i szersze pojednały się ze sobą.

Wyzwolenie z nędzy i niesprawiedliwości
„Pan mnie namaścił. Posłał mnie, by głosić dobrą nowinę ubogim; by opatrywać rany serc złamanych, by zapowiadać wyzwolenie jeńcom i więźniom swobodę; aby obwieszczać rok łaski Pana” (por. Iz 61,1-2).
Tak wielu ludzi doświadcza nędzy, niesprawiedliwości. Łaska Roku Jubileuszowego zaprasza nas do bardziej zdecydowanych działań zmierzających do ulżenia ich losowi. W wielu krajach podejmowane są kroki, aby zredukować zadłużenia krajów biednych, by wprowadzić programy społecznej pomocy, które mają zaradzić nędzy, zarówno w wymiarze lokalnym, jak i międzynarodowym. Każdy z nas ma swoich biednych, którzy zostali mu zadani przez życie. Spróbujmy w tym roku ich dostrzec i wyjść do nich z pomocną ręką. Nawet jeśli będzie to niewielka pomoc materialna, społeczna, czy duchowa, na pewno ulży ich biedzie. A może instytucja, zakład pracy, w którym pracujemy, podejmie bardziej zdecydowane inicjatywy zmierzające do pomocy biednym - zainspirujmy do tego osoby odpowiedzialne za takie działania.
Rok Jubileuszowy to rok poszerzania sprawiedliwości społecznej. Oprócz bezpośredniej pomocy ważne są kroki podejmowane przez struktury powołane do służenia innym. Niech święty czas zainspiruje samorządowców, polityków, ludzi biznesu do takiej zmiany prawa i zasad funkcjonowania naszego życia społecznego, aby było w nim więcej sprawiedliwości i rzetelnej troski o dobro wspólne. Duża rolę mogą tu odegrać organizacje pozarządowe.

Rozwój ekumenizmu i dialogu międzyreligijnego
Wprawdzie żyjemy w kraju o wyraźnej przewadze jednego wyznania, nie zwalnia to nas jednak z wysiłków zmierzających do pogłębienia ekumenii. Ekumenizm, czyli dążenie do jedności, jest przede wszystkim postawą serca, które jest otwarte na różne doświadczanie Boga i różnorodne tradycje życia chrześcijańskiego. W Polsce może nam grozić zamknięcie na budowanie jedności między różnymi wyznaniami i religiami, ponieważ nie mamy zbyt wielu okazji, aby weryfikować na co dzień naszą wrażliwość na ludzi innych wyznań czy religii. Może w tym szczególnym toku uda się nam uczestniczyć w jakimś spotkaniu ekumenicznym w naszym mieście, lub przynajmniej częściej podejmować modlitwę w intencji rozwoju ekumenizmu i dialogu międzyreligijnego w Polsce i na świecie.

Ewangelizacja - dzielić się z innymi Dobrą Nowiną
Ewangelizacja to pomoc innym w odkrywaniu obecności Boga w ich życiu. Jubileusz to nowa wiosna ewangelizacji. W tym czasie podejmowane są różnorodne spotkania, rekolekcje ewangelizacyjne. Dziś wielu ludzi szuka spotkania z żywym Bogiem, choć nie zawsze są świadomi, że szukają właśnie Boga. W dobie kryzysu kultury wielu ludzi szuka sensu swojego życia, swojej pracy i zaangażowania, pyta o obecność Boga w cierpieniu, w doświadczeniu pustki oraz niesprawiedliwości i biedy. Sami nie mają tyle sił i możliwości, aby odkryć drogę życia i nadziei, stąd potrzebują pomocy innych, którzy ukażą im, gdzie jest Bóg i ku czemu ich prowadzi. Codzienność niesie wiele okazji do tego, aby innym w sposób przez nich akceptowany z poszanowaniem ich dotychczasowej więzi z Bogiem ukazywać, gdzie dziś dla nich jest Bóg ze swoją Miłością.

Czas radykalnego świadectwa
Wiek XX stał się wiekiem świadków. Dzisiaj wiara i jej wyznawanie wiąże się z dawaniem radykalnego świadectwa wierności Bogu i Ewangelii w obliczu kultury, stylu życia i mody, która jest obojętna lub wroga wobec wartości ewangelicznych. Po bolesnych doświadczeniach konfrontacji z faszyzmem, komunizmem, dzisiaj staje przed nami, jako ludźmi wiary, kolejna konfrontacja z kulturą, która skłania nas do tanich kompromisów z naszym sumieniem, z wyznawanym przez nas światem wartości ewangeliczno-etycznych.
Każdy dzień niesie nowe wezwania, które płyną do nas z różnych środowisk, od kolegów w pracy, rodziny, mediów, opinii publicznej, które zachęcają nas, abyśmy nie byli „naiwni”, ale w imię nowoczesności rezygnowali krok po kroku z wierności swojemu sumieniu i 10. przykazaniom. Najczęściej zdrady, odejścia nie muszą się wyrażać w całkowitym zaprzeczeniu wyznawanych wartości, ale jesteśmy zachęcani do tego, aby dzień po dniu po trochu siebie zaprzedawać, lub przytępiać ostrość naszych osądów. Dopiero po jakimś czasie widzimy, że odeszliśmy od naszego sumienia, Boga, wartości. Abyśmy mogli wytrwać ważne jest pomaganie sobie nawzajem w zachowaniu wierności swojemu sumieniu. Łaska Wielkiego Jubileuszu winna nas wesprzeć w odważnym dawaniu świadectwa.

Dziękczynienie za dar wcielenia i zbawienia
Jubileusz to czas świętowania i dziękczynienia. Dziękujemy Bogu, za to, że z miłości do nas wcielił się, stał się jednym z nas i narodził się 2000 lat temu. Wiele uroczystości przygotowywanych przez Kościół na Jubileusz ma podkreślać dziękczynny charakter tego czasu.
W życiu łatwiej nam przychodzi prosić, trudniej dziękować, jednak ludzie, którzy w swoim życiu duchowym podejmują dziękczynienie, szybciej wzrastają duchowo. Dziękczynienie wyzwala nas z postawy roszczeniowej wobec Boga i otwiera na współpracę z Nim w „pogodnym” kształtowaniu naszego życia i realizacji Jego woli. Ludzie, którzy częściej trwają w postawie dziękczynienia wobec Boga, są bardziej radośni wewnętrznie i pełni pokoju, nawet w sytuacjach trudnych. Myślę, że ta większa porcja dziękczynienia i uwielbienia w Roku Jubileuszowym przyczyni się do tego, że z większą odwagą wejdziemy w trzecie tysiąclecie chrześcijaństwa.


Jubileuszowa Pielgrzymka Ruchów i Stowarzyszeń do Rzymu
Narodowa Pielgrzymka Jubileuszowa 6-8 lipca 2000 Rzym

Zapraszamy wszystkie ruchy i stowarzyszenia działające w Polsce do udziału w Narodowej Pielgrzymce Polaków z okazji Jubileuszu do Rzymu. W ramach pielgrzymki będą dwa dni wspólne dla wszystkich pielgrzymów 6 i 7 lipca br. oraz 8 lipca dzień polskich ruchów i stowarzyszeń w Rzymie. W pozostałych dniach między 1 a 10 lipca każda grupa pielgrzymkowa ma swój indywidualny program.
6 lipca - jest przewidziane spotkanie z Ojcem Świętym Janem Paweł II oraz wspólna Eucharystia na placu świętego Piotra.
7 lipca - zaplanowano Msze święte w 3 Bazylikach Większych: św. Jana na Lateranie, Matki Bożej Większej oraz św. Pawła za Murami, a wieczorem w Koloseum Narodowe Misterium Krzyża.
8 lipca - Dzień ruchów i stowarzyszeń: Spotkanie wspólne w Kościele św. Ducha (znajdują się tam relikwie św. Faustyny) oraz Msza św. w Bazylice św. Piotra przy ołtarzu Tronu św. Piotra.

Udajemy się na Pielgrzymkę Jubileuszową do Rzymu, aby podjąć łaskę Wielkiego Jubileuszu. Jako ruchy i stowarzyszenia pragniemy odnowić naszą wiarę oraz wierność życia charyzmatami naszych ruchów i stowarzyszeń. Pragniemy jednocześnie podziękować Bogu za posługę Piotra naszych czasów, Polaka Jana Pawła II oraz zacieśnić naszą więź z 2000 tradycją naszego Kościoła.

Program Jubileuszowego Spotkania Ruchów i Stowarzyszeń w Rzymie
8 lipca 2000 r.

9.00 - Indywidualna modlitwa przy relikwiach św. Faustyny
10.00 - Rozpoczęcie naszego wspólnego spotkania - bp Bronisław Dembowski oraz ks. Andrzej Grefkowicz
10.10 - Dzielenie się darami, charyzmatami oraz apostolstwem poszczególnych ruchów
10.30 - Modlitwa o jedność: „Bogaci w różnorodności - zjednoczeni w misji”
10.45 - Jubileuszowe Orędzie do Ruchów i Stowarzyszeń - o. Adam Schulz SJ
11.00 - Referat: „Misja ruchów i stowarzyszeń na Nowe Tysiąclecie” - bp Stanisław Ryłko, Papieska Rada ds. Świeckich
11.30 - przejście do Bazyliki św. Piotra
12.00 - Msza święta w Bazylice św. Piotra - ołtarz Tronu św. Piotra - wyznanie naszych win, odnowienie naszej wiary, dziękczynienie za dar naszych ruchów i stowarzyszeń - przewodniczy kard. Józef Glemp, Prymas Polski

Na nasze spotkanie zapraszamy zarówno biskupów, księży pracujących w Ruchach i Stowarzyszeniach jak również naszych sympatyków i przyjaciół ruchów.



II Ogólnopolski Kongres Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich
Warszawa, 24-25 listopad 2000 r.

Otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami, aż po krańce ziemi. Dz 1,8

Wprowadzenie

Ogólnopolska Rada Ruchów Katolickich już po raz drugi organizuje Kongres Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich. Pierwszy Kongres odbył się w czerwcu 1994 roku w Warszawie, uczestniczyli w nim przedstawiciele 137 ruchów i stowarzyszeń działających w Polsce. Stał się on okazją do pogłębienia współpracy między tymi organizacjami pozarządowymi na poziomie ogólnopolskiej oraz pomógł w odczytaniu roli tych organizacji w życiu społecznym i Kościoła.

W 1997 roku rozpoczęły się prace przygotowawcze do II Kongresu ruchów i stowarzyszeń. Zaowocowały one zorganizowaniem 37 kongresów ruchów i stowarzyszeń na poziomie diecezji, w których uczestniczyło ponad 150 tysięcy osób, głównie liderów. Kongresy lokalne wypracowały propozycje kierunków rozwoju zaangażowania społecznego członków ruchów na najbliższe lata, stając się zarazem podstawą do przygotowania Kongresu Ogólnopolskiego.

Drugi Ogólnopolski Kongres Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich odbędzie się 24-25 listopada 2000 roku w Warszawie. Mamy nadzieję, że wezmą w nim udział przedstawiciele wszystkich ważniejszych ruchów i stowarzyszeń skupiających w Polsce ponad 1,5 mln osób oraz przedstawiciele tego nurtu organizacji pozarządowych z 12 krajów Europy, ze szczególnym uwzględnieniem Europy Środkowej i Wschodniej.

Patronat nad II Kongresem objął ks. kard. Józef Glemp, Prymas Polski, Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Kongres i prace z nim związane winny z jednej strony umocnić duchowo i moralnie członków ruchów i stowarzyszeń, a z drugiej przyczynić się do rozeznania kierunków dalszego zaangażowania w takich obszarach życia społecznego jak: młodzież, rodzina, praca na rzecz ubogich i biednych, kultura, zaangażowania w samorządach lokalnych, rolnictwo, rola katolickich organizacji pozarządowych w jednoczącej się Europie.

II Kongres Ruchów i stowarzyszeń wpisany został w Program Obchodów Wielkiego Jubileuszu roku 2000, jako Ogólnopolski Jubileusz Ruchów i Stowarzyszeń.

Program Jubileuszowego Kongresu

Pierwszy dzień Kongresu - 24 listopada
Sala Romy, 1200 uczestników

10.00 - Otwarcie wystawy o działalności ruchów i stowarzyszeń
10.30 - Rozpoczęcie Kongresu
10.45 - Miejsce Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich w jednoczącej się Europie
- kard. M. Vlk, przewodniczący  Konferencji Episkopatów Europy
11.45 - Kierunki Rozwój Ruchów i Stowarzyszeń na początek nowego tysiąclecie
- o. Adam Schulz SJ,  przewodniczący Ogólnopolskiej Rady Ruchów Katolickich
12.30 - przerwa obiadowa
14.30 - Konferencje na następujące tematy:
- Współpraca między świeckimi a duchownymi w Kościele
- Katolickie organizacje pozarządowe
- Ewangelizacja w życiu społecznym
16.45 - Eucharystia (kościół św. Barbary)
18.00 - kolacja
19.00 - Koncert Ewangelizacyjny (kościół św. Barbary)

Drugi dzień Kongresu - 25 listopada
Spotkania w 10 różnych miejscach w Warszawie, uczestniczy około 5000 osób

10.00 - Kongresy Tematyczne:
1. Ewangelizacja w świecie i Kościele - kościół św. Marcina
2. Formacja, jej priorytety na początek trzeciego tysiąclecia - kościół seminaryjny
3. Rola młodzieży w życiu społecznym i Kościele - kościół św. Anny
4. Rodzina chrześcijańska - kościół MB Jasnogórskiej
5. Kultura i tradycja chrześcijańska (w tym rola mediów) - kościół św. Józefa (Wizytki)
6. Miejsce ruchów i stowarzyszeń katolickich w jednoczącej się Europie
– kościół św. Jacka
7. Rozwój zaangażowania społecznego i publicznego katolików
– sanktuarium św. Andrzeja Boboli
8. Rolnictwo - kościół św. Ducha
9. Ubodzy - kościół Nawiedzenia NMP
10. Współpraca ruchów i stowarzyszeń na poziomie diecezji i parafii – Sanktuarium MB Łaskawej

14.00 - przerwa obiadowa
16.00 - Podsumowanie prac Kongresu - spotkanie wspólne
w Archikatedrze Warszawskiej
17.00 - Eucharystia z okazji Jubileuszu Ruchów i Stowarzyszeń
- przewodniczy ks. kard. Józef Glemp, Prymas Polski
18.00 - Rozesłanie uczestników Kongresu





Cele i założenia reformy programowej edukacji w Polsce
- Janina Dobrzyńska
Referat wygłoszony na Plenarnym Spotkaniu ORRK w dn. 6 listopada 99 r.

Szkolnictwo w Polsce ukształtowane zostało w oparciu o założenia europejskiego systemu oświatowego, którego korzenie sięgają XIX-wiecznych wzorców. System ten odegrał w swoim czasie ogromną rolę na świecie, wynosząc kraje europejskie w zakresie myśli naukowo-technicznej i myśli humanistycznej wysoko ponad inne obszary świata.
Na tle innych krajów polska szkoła jawiła się jako jedna z lepszych, zwłaszcza w zakresie przekazu wiedzy i wprowadzenia młodego człowieka w obszary kultury. Nawet w okresach niekorzystnych uwarunkowań politycznych nie dokonano w niej decydującego spustoszenia. Polski nauczyciel jest dumny z poziomu wiedzy ucznia, zwłaszcza, gdy miał możliwość porównania efektów nauczania w Polsce i w innych krajach. Gorzej, zwłaszcza w świetle międzynarodowych badań, wypada ocena szkoły w zakresie praktycznego przygotowania przez nią młodego człowieka do życia we współczesnym społeczeństwie.
Niestety, w ostatnich latach w naszym kraju, ale również i w Europie, a nawet w innych częściach globu obserwujemy wyraźne załamanie opisanego systemu szkolnictwa. Widoczny regres polskiego systemu uwidacznia się jego niewielką efektywnością. Obszerne programy nauczania, duży wysiłek nauczycieli i niemała praca uczniów przynoszą niewspółmiernie słabe rezultaty. Młodzież przyswaja nikły procent treści nauczania. Materiał jest nie utrwalony, nie przemyślany i zazwyczaj nie ulega syntezie w umysłach uczniów. Takie efekty kształcenia nie mogą stać się przyczyną nauczycielskiej satysfakcji. U uczniów wzbudzają one lęki, frustrację i są powodem negatywnej oceny szkoły, która, jak wynika z badań ankietowanych, jest tym mniej lubiana przez młodzież, im wyższego poziomu kształcenia dotyczy. Niemożliwość sprostania postawionym przez program wymaganiom jest niejednokrotnie powodem aprobaty dla szkolnych oszustw, nie uczy rzetelności - odbiera tym samym szkole jej wychowawcze przesłanie.
Przyczyn kryzysu należy szukać u samego źródła, w podstawach i filozofii systemu szkolnictwa. Królujący w XIX wieku scjentycyzm i związany z nim kult wiedzy, obecny również w edukacji, daje i dziś pierwszeństwo programowi nauczania, pozostawiając na drugim planie samego ucznia. W teorii, pełną społeczną akceptację zyskuje twierdzenia, że to właśnie młody człowiek, uczeń, jest podmiotem naszych zabiegów kształcących i wychowawczych - praktyka jest jednak inna. Uczeń, bez względu na predyspozycje i zainteresowania musi dorosnąć do szkolnego programu, opanować wyznaczone minimum. Ocena, którą przy tym otrzymuje staje się dla niego miernikiem jego wartości - jako ucznia i jako osoby.
Coraz trudniejsze jest podejmowanie decyzji dotyczącej kanonu wiedzy, jaki powinien zostać przekazany uczniowi w systemie kształcenia ogólnego. Szybko rozwijające się dziedziny nauki nie dają szkolnictwu szansy nadążania za ich najistotniejszymi choćby osiągnięciami. Poza nawiasem programów nauczania pozostają wciąż tak istotne dla życia we współczesnym świecie dziedziny wiedzy jak: psychologia, organizacja pracy, organizacja rynku czy edukacja informacyjna czy medialna.
Próba dopisywania do programów szkolnych nowych zdobyczy wiedzy zaowocowała przeciążeniem uczniów nauką. Tylko najzdolniejsi z nich, w chwili obecnej, opanowują materiał wyznaczony programem, pozostali przyswajają go w różnym, często znikomym procencie. Nauczyciel nie ma czasu na utrwalanie wiedzy, ukazywanie uczniom jej praktycznych zastosowań, wprowadzenie urozmaiconych form pracy na lekcji.
W opisanej sytuacji, ze względu na wymienione przyczyny, od wielu lat w różnych krajach, trwają prace nad reformą oświaty. Ich celem jest takie przekształcenie systemów szkolnych, aby mogły one funkcjonować na miarę potrzeb współczesnych społeczeństw, przygotowując jak najlepiej młodego człowieka do życia. W Polsce reforma edukacji została rozpoczęta w 1992 roku owocną dyskusją wielu środowisk nad kierunkiem zmian, nad rolą poszczególnych dyscyplin wiedzy w zwartej koncepcji edukacyjnej oraz zakresem proponowanych treści nauczania. Po przejściowym spowolnieniu działań i zmianie kierunków myślenia, od 1988 roku znów obserwujemy w Ministerstwie Edukacji Narodowej ich intensyfikację i konkretyzację, a w końcu, od 1 września 1999 roku, jesteśmy świadkami wprowadzenia reformy w życie.
Niestety, żaden z krajów europejskich, które kilka - bądź kilkanaście lat temu podjęły reformę edukacji, nie może poszczycić się tym, że została ona zakończona, że osiągnięto zamierzone rezultaty i, że istnieje pełna satysfakcja z poczynionych zmian, Wciąż wprowadzane są poprawki do zreformowanych systemów; w Polsce również mówi się o tym, że to dopiero początek przeobrażeń. Reforma jawi się na tyle konieczną, co niezmiernie trudną i rozciągniętą w czasie, ewaluuje i nie posiada w zasięgu naszego widzenia linii mety.
Niepodjęcie reformy czyni nauczycieli bezradnymi wobec przerastających ich problemów, a młodzieży nie daje należytego wsparcia na życie. Podjęcie reformy to wejście na drogę poszukiwań dróg wyjścia w sytuacji, gdy najlepsze nawet stare wzorce się nie sprawdzają. Co stanowi przyczynę tego, że na przełomie wieków znaleźliśmy się w tak trudnej sytuacji edukacyjnej, odczytywanej wręcz przez wielu jako chaos?
Przemiany kulturowe rozgrywające się z niebywałą szybkością w czasach, w których żyjemy, wiążą się z odmiennym sposobem patrzenia przez człowieka na świat i odczytywanie świata. Do szkoły wnoszą je przede wszystkim uczniowie. Dydaktyka i wychowanie szkolne zderzają się na każdym kroku z nowymi prądami w myśleniu i sposobach życia, którym nadano nazwę postmodernizmu. Szkoła powinna na nie odpowiedzieć, lecz nie jest do tego przygotowana. Nowym wyzwaniem dla nauczycieli stają się między innymi:
- kwestionowanie, wraz z zaprzeczeniem istnienia prawdy obiektywnej, realności świata, zacieranie granic między fikcją a rzeczywistością, podważanie podstawowych twierdzeń naukowych, moda na okultyzm;
- rozszerzanie teorii względności z dziedzin nauki na obszary etyki i moralności;
- brak wiary w cel inny niż doraźny i sens głębszy niż chwilowa przyjemność;
- kult funkcjonalizmu sprawiający, że nie mądrość, ale sprawność funkcjonowania człowieka w życiu uzyskuje najwyższe uznanie.
Ponadto, przemiany społeczno-kulturowe stawiają współcześnie człowieka wobec szerszej niż dotychczas skali działań, odmiennej struktury zależności i przeobrażonych układów osobowych. Mapa powyższych przemian ukazuje między innymi trzy obszary, których nie sposób pominąć w rozważaniach o edukacji. Szkoła powinna nauczyć młodego człowieka życia i poruszania się w nim. Przedstawimy je kolejno.

A) Życie w społeczeństwie informacyjnym
Czas przełomu wieków, w którym żyjemy, to czas informacji - jej gromadzenia, organizowania obiegu, wykorzystania do celów ukrytych. Informacja zdobywa w społeczeństwach wielką władzę, staje się zarówno cennym towarem, jak i groźnym narzędziem manipulacji, zwłaszcza na polach polityki i ekonomii.
Łatwość docierania informacji do odbiorcy sprawia, że świat staje przed człowiekiem otworem. Wszystko jest dostępne, przyciąga, nęci atrakcyjnością, a nawet rywalizuje o człowieka. Wszechobecność informacji sprawia, że wdziera się ona na pole zastrzeżone dla ludzkich wartościowań a zarazem ludzkich sumień, staje się sprawdzianem naszej woli.
Głównym nośnikiem informacji jest obraz, szczególnie obraz ruchomy. Intensywny kontakt dziecka z obrazem monitora telewizyjnego czy komputera, jaki ma miejsce często od najmłodszych lat, może mieć wpływ na upośledzenie innych rodzajów postrzegania, wpływać na zmianę percepcji. Powoduje także groźne dla funkcjonowania człowieka, w wymiarze indywidualnym i zbiorowym, trudności w odróżnianiu świata realnego od świata fikcji.
Prognozy są jednoznaczne: z procesu postępującego zalewu informacją nie ma wycofania; przeciwnie, doskonali on swoje techniki wpływu na ludzi z niebywałą szybkością w oparciu o rozwijającą się psychologię i socjologię. Potrzebne jest wypracowanie mechanizmów indywidualnej i zbiorowej obrony opartej m. in. na umiejętności dokonywania selekcji informacji.

B) Życie w społeczeństwie globalnym
Szybki obieg informacji między krajami i między kontynentami zbliża ku sobie przedstawicieli różnych kultur i sprawia, że mogą się oni podzielić problemami oraz osiągnięciami. Przewrót polityczny, kataklizm a nawet sukces sportowy stają się poprzez media udziałem setek milionów ludzi. Ułatwiają wzajemne zrozumienie, wzruszają, a także mobilizują do działania.
Poza nawiasem tych globalnych informacji, a przez nie nowych globalnych więzi, znajdują się ludzie z różnych części świata charakteryzowani jedną wspólną cechą - nędzą. Ci, co żyją w innym, często niegodnym człowieka standardzie, nie mając styczności z środkami masowego przekazu - bez względu na to, w jakiej żyją części globu - żyją własnym, odrębnym życiem. Inne stawiają przed sobą cele, inne są ich troski. Pieniądz mocniej dzieli współczesny świat niż granice narodów czy granice kultur.
Czy nieuchronną konsekwencją zbliżenia społeczeństw będzie unifikacja? Obawa przed nią skłania wiele społeczności do podtrzymywania tradycji regionalnych, promocji regionalnej kultury. Regionalizm jest w modzie. O tradycjach narodowych i współczesnym życiu narodu mówi się niewiele.

C) Przekształcanie więzi społecznych
Alienacja mieszkańca przeludnionych obszarów, alienacja dziecka w rodzinnym domu, zerwanie więzi międzypokoleniowych i osłabienie więzi rodzinnych to negatywne przejawy współczesnych przeobrażeń cywilizacyjnych. Łagodniej przebiegają one w państwach katolickich, inaczej też przejawiają się w Europie Wschodniej i Europie Zachodniej. W państwach postsocjalistycznych, w tym w Polsce, należy dodatkowo uwzględnić umiejętność zrzeszania się formalnego i nieformalnego i podejmowania przez grupy wspólnych działań.
Rwanie naturalnych więzi pociąga za sobą przedsięwzięcia ich sztucznego budowania. Nauka wzajemnego komunikowania się, pracy w grupie, bycia asertywnym czy też szeroko rozpowszechnione hasło tolerancji, mają na celu prawidłowe ulokowanie młodego człowieka w jego własnym środowisku rodzinnym i rówieśniczym. W nowoczesnych zakładach pracy umiejętności współżycia przeliczane są na zysk ekonomiczny. W ten sposób rynek wymusza prawidłowość a jednocześnie pogłębia sztuczność osobowych odniesień.
Rwanie więzi społecznych dosięga też skali politycznej. W krajach wysoko cywilizowanych, o utwierdzonych tradycjach demokratycznych, obserwować można w ostatnich latach niepokojące polityków szybkie wytwarzanie dystansu pomiędzy rządem i rządzonymi, a także nieutożsamianie się obywateli z wybraną przez siebie władzą państwową.
Prognozy polityczne głoszą, że o mocy, stabilności i dobrobycie narodów decydować będą w przyszłości nie układy polityczne czy uwarunkowania gospodarcze, lecz dostęp społeczeństwa do informacji. W rzeczywistości chodzi o informacje zasadnicze. O pozycji danego kraju zadecyduje nie umiejętność sprawnego posługiwania się komputerem czy językiem angielskim przez większość jego obywateli, lecz rodzima myśl naukowo-techniczna. Ona bowiem pozwoli na wymianę informacji najcenniejszych, niedostępnych innym, wykreuje kraje przodujące, pozostawiając daleko za nimi te, które kształcą sprawnych w funkcjonowaniu, kompetentnych pracowników-odtwórców, Przekroczenie progu umiejętności pozyskiwania informacji w kierunku jej produkowania, stwarza więc rzeczywistą szansę rozwoju kraju. Rodzima myśl naukowo-techniczna stanie się być może wkrótce dla poszczególnych państw, jak przewidują prognozy, największym bogactwem narodowym, a jej wymiana - najbardziej opłacalną z transakcji.
Reforma edukacji, jaka dokonuje się w chwili obecnej niemal na całym świecie ujawnia wyścig państw do dobrych form kształcenia. Czy będziemy tylko krajem sprawnie funkcjonującym pracowników-odbiorców czy również twórców-myślicieli? Jaki tok kształcenia umożliwi nam dalekosiężny rozwój intelektualny, odpowiadający możliwościom ucznia? Jakie treści muszą stać się kanonem kształcenia ogólnego, aby zabezpieczyć niezbędną bazę wiedzy w sytuacji niezwykle szybkiego jej rozwoju? Te pytania muszą towarzyszyć procesowi reformowania polskiej szkoły. Muszą być też stawiane osobiście przez każdego z nauczycieli, zanim dokona on wyboru programu nauczania i zastosuje takie, a nie inne formy przekazu wiedzy.

Chęć sprostania wyzwaniom czasu wymusza nowe spojrzenie na funkcję szkoły. Przekazywana przez nauczyciela wiedza traci monopol, a funkcja ta rozrasta się na inne, nie mniej ważne obszary: kształcenia umiejętności i wychowania. Taką triadę zawiera opracowana przez MEN Podstawa Programowa kształcenia ogólnego szkół podstawowych i gimnazjów, w której na zadania szkoły składają się: PRZEKAZ WIEDZY, KSZTAŁCENIE UMIEJĘTNOŚCI I WYCHOWANIE.
Podobne wnioski, wypracowane w sposób całkowicie niezależny przez Międzynarodową Komisję do spraw Edukacji dla XXI wieku pod przewodnictwem Jacques' a Delorsa, zostały zawarte w raporcie UNESCO, choć nie zostały przyjęte przez tę organizację. Młody człowiek ma uczyć się w szkole, aby: WIEDZIEĆ, DZIAŁAĆ, ŻYĆ WSPÓLNIE, BYĆ CORAZ PEŁNIEJ CZŁOWIEKIEM.
Podstawa programowa ukazała się mocą rozporządzenia i stanowi punkt wyjścia dla innych, związanych z reformą prac programowych. Nie wszystko, niestety można zawrzeć w postaci zapisu prawa i zapis ten nie gwarantuje zmiany. Rzeczywista przemiana polskiej szkoły dokona się, bądź nie, w każdej szkolnej placówce, a twórcami jej będą nauczyciele.
Poruszane do tej pory przez nas zagadnienia to mozaika pytań o zasięgu globalnym, na które każdy kraj musi znaleźć własne odpowiedzi. Istnieją jednak problemy - wyzwania, charakterystyczne tylko dla oświaty polskiej, związane bądź z trudną przeszłością polityczną, bądź niesprzyjającą naszemu resortowi ekonomią. Dotykają zagadnień bolesnych, bo wytwarzających poczucie dystansu w stosunku do krajów zachodu. Reforma edukacji w swoich rozwiązaniach strukturalnych próbuje łagodzić ich skutki, choć powszechnie wiadomym jest, że bez radykalnych nakładów finansowych będą to jedynie rozwiązana połowiczne. Prześledźmy obszary problemów charakterystycznych dla szkolnictwa w Polsce.

A) Poziom edukacji
Pomimo stałego wzrostu wykształcenia, a nawet sporego ożywienia, jakie obserwujemy w tej dziedzinie od 1989 roku (np., podwojenie liczby studentów w latach 1990-1997), wskaźniki skolaryzacji są niezadowalające. Nie lepiej wypadamy przy porównaniach z innymi krajami.
Polska struktura wykształcenia ludności jest następująca:
- wykształcenie podstawowe i mniej niż podstawowe - 37 %
- zasadnicze wykształcenie zawodowe - 25%
- pełne wykształcenie średnie (ogólnokształcące i zawodowe) - 28%
- wykształcenie wyższe (pełne i licencjackie) - 10%
Gdyby, na podstawie analizy porównawczej określić europejski standard w poziomie wykształcenia ludności, a zarazem stan pożądany dla Polski, to otrzymalibyśmy następujące wskazania:
- pełne wykształcenie średnie powinno stać się udziałem 40% społeczeństwa
- wykształcenie wyższe i licencjackie powinno osiągnąć 20% Polaków.
Upowszechnienie wykształcenia średniego jest odpowiedzią na coraz wyższe tempo rozwoju technologii, a zarazem stanowi warunek łatwego przekwalifikowania się przyszłych pracowników.
Ogranicza tym samym wielkość i skutki bezrobocia. W reformie zadanie to wypełnić mają nowe struktury: gimnazja i powstające na ich bazie licea profilowane.

B) Nierówności w dostępie do edukacji
Niemniej rażące od wskaźników skolaryzacji są różnice, jakie kształtują się między miastem a wsią. Nie zniwelował ich okres socjalizmu, a od 1990 roku uległy one nawet pogłębieniu. Młodzi ludzie zamieszkujący na wsi lub w małych miastach mają trudniejszy dostęp do wykształcenia na poziomie średnim, a jeszcze bardziej wyższym, niż ich rówieśnicy z większych miast. Choć stanowią oni połowę populacji młodzieży w wieku 19-24 lat, spośród nich wywodzi się zaledwie 2% studentów. Jedynie 11 % uczniów szkół podstawowych w regionach wiejskich uczy się języka angielskiego wobec 29% w szkołach miejskich. Dzieci idą zazwyczaj drogą wykształcenia rodziców. 43% dzieci ojców mających jedynie wykształcenia podstawowe, nie podejmuje dalszej nauki; jeszcze wyższa jest korelacja z wykształceniem matki.
Nie obserwuje się natomiast różnic w dostępie do edukacji związanych z płcią. Poprawiła się też znacznie w ostatnich latach edukacja mniejszości narodowych (np. liczba szkół dla mniejszości niemieckiej wzrosła w latach 1992-1997 z 10 do 252).
Jednym z podstawowych założeń reformy edukacji jest wyrównanie szans młodzieży wiejskiej. Przybliżeniu szkolnictwa średniego służą gimnazja, na bazie których planowane jest założenie w przyszłości liceów profilowanych. Większa subwencja oświatowa dla szkół wiejskich i małomiasteczkowych powinna wspomóc małe szkoły. Akcje typu: „internet w każdej gminie” czy „pracownia komputerowa w każdym gimnazjum” mają za cel doposażenie szkół biedniejszych

C) Przestarzałe szkolnictwo zawodowe
W przeszłości szkolnictwo zawodowe zaspokajało potrzeby szybkiego uprzemysłowienia kraju, zwłaszcza w bardzo dynamicznie wzrastającym przemyśle ciężkim. Przebudowa gospodarcza dokonana po 1989 roku zmieniła znacznie rynek zatrudnienia tak, że dzisiejsza szkoła zawodowa nie daje już dobrych perspektyw dla kończących ją uczniów, choć równocześnie zapotrzebowanie na robotników wykwalifikowanych wielu specjalności nie jest zaspokojone. Jest to wynik opóźnień w modernizacji tego typu szkół.
Szybki postęp techniczny wróży kończącym dziś szkoły zawodowe konieczność ciągłego doskonalenia w zawodzie. Zmiany profili produkcji będą szły w parze z koniecznością wielokrotnego przekwalifikowania się na różnych etapach życia. To wszystko sprawia, że kształcenie zawodowe powinno być w jak największym wymiarze budowane w oparciu o szerokie kształcenie ogólne (uczeń powinien co najmniej uzyskiwać maturę), a także powinno być związane z nawykiem samodoskonalenia. W tym kierunku idą przekształcenia systemu dokonywane w procesie reformy.

D) Jakość kształcenia
W ostatnich latach pogłębiają się szybko różnice w zakresie jakości kształcenia między dużymi ośrodkami miejskimi a małymi miastami oraz wsią. Coraz większe są też różnice pomiędzy poszczególnymi dzielnicami miast, a także między szkołami publicznymi i niepublicznymi.
Przyczyna leży w ograniczaniu odpowiedzialności władz oświatowych za prowadzenie szkół na rzecz jednostek samorządu terytorialnego. Najistotniejszym czynnikiem zróżnicowania jest możliwość wyższego wynagradzania dobrych nauczycieli w niektórych dzielnicach bądź szkołach.


Program XV Światowego Dnia Młodzieży

XV Światowy Dzień Młodzieży - odbędzie się w Rzymie od 15 do 20 sierpnia 2000 r. Poprzedzać go będzie spotkanie młodych w diecezjach włoskich w dniach od 10 do 14 sierpnia 2000 r. Dzień przyjazdu do Rzymu zaplanowano dla wszystkich grup na 14 sierpnia 2000 r.

Pierwsze oficjalne powitanie przez stronę włoską nastąpi przed południem 15 sierpnia 2000 r. podczas Mszy św. celebrowanej w parafiach zakwaterowania. Tego samego dnia późnym popołudniem na Placu św. Piotra odbędzie się Ceremonia Otwarcia XV ŚDM z udziałem Jana Pawła II.

Kolejne trzy dni: 16, 17, 18 sierpnia to czas triduum katechetycznego. Wszyscy uczestnicy spotkania zostaną podzieleni na trzy podgrupy. Każda z tych podgrup w ciągu triduum katechetycznego przeżyje swój dzień jubileuszowy. Uczestnicy danej grupy odbędą swoją pielgrzymkę jubileuszową, wysłuchają w drodze specjalnej katechezy, przejdą przez Drzwi Święte bazyliki św. Piotra, a także będą mieli możliwość skorzystania z sakramentu pokuty, Eucharystii, przyjęcia Komunii Świętej oraz zyskania odpustów jubileuszowych. W tym samym czasie pozostali uczestnicy XV ŚDM będą spotykać się na katechezach, wysłuchają świadectw rówieśników, wezmą udział w modlitwie.

Wieczorem odbywać się będą spotkania incontragiovani (wystawy, koncerty, spektakle, czuwania modlitewne, itp.). Szczegółowy wykaz spotkań, miejsc oraz ramy czasowe, zamieszczone będą w książeczce pielgrzyma.

18 sierpnia wieczorem odbędą się celebracje Drogi Krzyżowej. Jedną z nich ulicami Rzymu poprowadzi Jan Paweł II.

Szczytem wspólnotowej celebracji Jubileuszu Młodych będzie spotkanie na Tor Vergata. Poczynając od wczesnych godzin rannych, aż do godzin popołudniowych 19 sierpnia, w zależności od miejsca zakwaterowania grupy, młodzi będą pielgrzymować w kierunku miejsca, gdzie odbędą się centralne uroczystości. Na program spotkania złoży się wieczorne czuwanie modlitewne w sobotę 19 sierpnia oraz poranna Eucharystia celebrowana w niedzielę 20 sierpnia. Spotkaniu przewodniczył będzie Ojciec Święty Jan Paweł II.




V Akcja „Biały Tydzień 2000”
25 - 30 kwietnia 2000 r.

Więcej czasu dla siebie i bliskich

Prowadzone od kilku lat badania sondażowe wskazują, że statystyczny Polak ogląda telewizję ponad 4 godziny 30 minut dziennie. Do tego dochodzą godziny spędzone na oglądaniu video, grach komputerowych, szczególnie przez dzieci i młodzież. Dane te niepokoją oraz wskazują na silne uzależnienie od telewizji i innych środków wizualnych znacznej części naszego społeczeństwa. Niepokój ten podzielili ostatnio również Biskupi zgromadzeni na marcowym Zebraniu Plenarnym, którzy zaapelowali o odpowiedzialne korzystanie z programów oferowanych przez środki społecznego przekazu.
Mając to na uwadze Ogólnopolska Rada Ruchów Katolickich po raz piąty podjęła inicjatywę Białego Tygodnia. Polega ona na tym, aby w okresie między 25 - 30 kwietnia powstrzymać się od oglądania telewizji i korzystania z gier komputerowych. Zachęcamy również, aby okres ten rozpocząć wcześniej, już w Wielkim Tygodniu.
Dobrowolna rezygnacja z oglądania telewizji i korzystania z gier komputerowych w Białym Tygodniu ma na celu uświadomienie sobie ich roli w naszym życiu i pomoc w podjęciu decyzji o ograniczeniu czasu im poświęcanego. Istotą akcji nie jest doprowadzenie do zaniechania oglądania telewizji, ale pomoc w korzystaniu z niej w sposób twórczy i zdrowy, co może wyrażać się przez:
- świadomy wybór tylko tych programów telewizyjnych, które wzbogacają i rozwijają,
- poszukiwanie alternatywnych sposobów spędzania czasu wolnego i umiejętności jego zaplanowania dla siebie, swojej rodziny oraz szerszej grupy osób,
- spotkania z bliskimi, rozmowy, uprawianie sportu i hobby, rozwój swoich zainteresowań.
W naszej akcji nie koncentrujemy się na treściach filmów i programów TV, gier komputerowych oraz na skutkach społecznych, jakie one wywołują, choć niepokoi nas zalew przemocy, pornografii, czy iluzoryczność i ograniczoność prezentowanej w nich rzeczywistości. Stawiamy bardziej podstawowe pytanie: Czy przez nadmierne oglądanie telewizji nie rezygnujemy z twórczości w naszym życiu, z czasu poświęconego kształtowaniu relacji rodzinnych i międzyludzkich, troski o zdrowie fizyczne i psychiczne, z czasu, który moglibyśmy poświęcić ludziom potrzebującym wsparcia?
Zapraszamy do podjęcia naszej inicjatywy wszystkich, którym bliska jest ta idea, szczególnie rodziców, wychowawców, ruchy i stowarzyszenia, oraz instytucje i organizacje społeczne. Prosimy uczestników akcji Białego Tygodnia, by propagowali ją w swoich środowiskach: w rodzinie, w miejscu pracy, w szkole i na uczelni oraz wśród swoich przyjaciół i znajomych.

Hasła na Biały Tydzień:
- Barwy życia są bogatsze niż barwy ekranu
- Prawdziwy przyjaciel potrafi Cię wysłuchać
- Więcej światła w wyobraźni i uczuciach
- Telewizor to nie opiekunka Twojego dziecka
- Żaden obraz nie jest w stanie ukazać bogactwa realnego świata

Inspiracje

Chrześcijański kształt patriotyzmu

Wstęp

Ożywienie postaw patriotycznych i poczucia świadomości narodowej, które obserwujemy w Polsce w ostatnich latach jest zjawiskiem bardzo pozytywnym. Miłość ojczyzny, umiłowanie rodzimej kultury i tradycji nie dotyczy bowiem wyłącznie przeszłości, ale ściśle się wiąże z naszą dzisiejszą zdolnością do ofiarnego i solidarnego budowania wspólnego dobra.

Papież Franciszek na Wawelu, 27.07.2016

Panie Prezydencie, Czcigodni przedstawiciele władz,
Szanowni Członkowie Korpusu Dyplomatycznego,
Wasze Magnificencje, Szanowni Państwo,

Pozdrawiam z szacunkiem Pana Prezydenta i dziękuję mu za wielkoduszne przyjęcie oraz uprzejme słowa. Z radością pozdrawiam dostojnych członków Rządu i Parlamentu,

 Rolą duchownego nie jest mówienie świeckim, co mają mówić i robić w życiu publicznym - wskazał papież Franciszek w liście do kard. Marca Ouelleta, przewodniczącego Papieskiej Komisji ds. Ameryki Łacińskiej. Zawiera on papieskie refleksje po marcowym zgromadzeniu plenarnym Komisji, poświęconym „niezbędnemu zaangażowaniu wiernych świeckich w życie publicznym państw latynoamerykańskich".