Kościół w Polsce

- Kościół w Polsce - analiza sytuacji
- Jasnogórskie spotkanie przedstawicieli ruchów i stowarzyszeń katolickich
- Zespół "Ewangelizacja 2000"
- III Międzynarodowy Kongres Ruchów - Bratysława '91
- Informacja dotycząca obecności ruchów w VI Światowym Dniu Młodzieży
- 20-lecie ruchu "Wiara i Światło"
- Pomoc dla Kościoła w Czechosłowacji
- Relacja ze spotkania odpowiedzialnych ruchu "Światło-Życie"
- Sztafeta Życia
- Kronika wydarzeń w ruchach i stowarzyszeniach
- Czasopisma wydawane przez ruchy katolickie w Polsce
- Informacje

Kościół w Polsce - analiza sytuacji

Tematem kolejnego spotkania Rady Ruchów Katolickich była refleksja nad aktualną sytuacją Kościoła w Polsce, nad nadziejami i zagrożeniami, jakie liderzy ruchów katolickich dostrzegają w życiu Kościoła. Spotkanie, które odbyło się 11 maja bieżącego roku w Warszawie przy sanktuarium św. Andrzeja Boboli, zgromadziło odpowiedzialnych z osiemnastu ruchów. Podczas pracy w grupach oraz w trakcie plenarnej sesji podkreślono znaczenie nowego czasu dla Kościoła w Polsce. Czas ten jest szansą pełniejszego rozwoju Kościoła i stwarza możliwości realizacji bardziej owocnej posługi wobec społeczeństwa w okresie głębokich przemian.

Wśród zagrożeń życia i działalności całego Kościoła, nie tylko hierarchii, na pierwszym miejscu wymieniono głęboko zakorzeniony materializm praktyczny, wiarę "od święta", brak myślenia, patrzenia i wartościowania z perspektywy wiary o problemach życia osobistego i społecznego. Podkreślono także, że napięcie jakie istnieje pomiędzy świeckimi i duchowieństwem, jest zarówno zagrożeniem, jak i nadzieją na wypracowanie nowych modeli tej relacji. Przemiany w rozumieniu autorytetu Kościoła oraz większa aktywność świeckich w Kościele wymagają czasu na dojrzewanie. Dzieje się to niekiedy pośród napięć i konfliktów wynikających z braku wzajemnego zrozumienia.

Kolejnym zagrożeniem, często podkreślanym, była powierzchowność wiary nie pogłębionej o osobiste doświadczenie Boga, o wymiar intelektualnej refleksji i moralnych konsekwencji płynących z wiary. W aktualnej sytuacji -mówiono - szczególnie potrzebna jest wiara aktywna, zaangażowana, potwierdzona czynami wiary. Dostrzeżono również zagrożenia płynące z szerzenia się różnego rodzaju sekt, oraz "nowej religijności" - new age. Jako niepokojący uznano, pojawiający się ostatnio, fakt manipulacji oraz atak w środkach masowego przekazu na wartości chrześcijańskie, na chrześcijańską koncepcję życia. Atak ten szczególnie dotyka młodzież i rodziny.

Spośród nadziei na pierwszym miejscu podkreślono zapotrzebowanie na autentyczne życie duchowe, religijne ("coraz więcej ludzi chce żyć żywą wiarą"). Dostrzeżono również wagę wzmożonej aktywności już istniejących ruchów i odradzanie się wcześniej działających. W ruchach i innych formach aktywności chrześcijańskiej w Kościele i świecie olbrzymią rolę odgrywają świeccy. Aktualnie sprowokowana dyskusja nad problemami: ochrony życia od początku jego istnienia, religii w szkole, roli i zadań chrześcijan świeckich zaangażowanych w życie polityczne i ekonomiczne, oraz nad statusem Kościoła w państwie, mimo że budzi wiele napięć, prowokuje jednocześnie do intensywniejszej refleksji nad zajmowaniem bardziej przemyślanych i zdecydowanych postaw, do opowiadania się coraz wyraźniej po stronie wartości chrześcijańskich. Pośród nadziei dostrzeżono niektóre aktualnie proponowane środki rozwiązywania napięć istniejących pomiędzy świeckimi a duchowieństwem. Dużą radością napawa fakt otwarcia się Kościoła w Polsce na potrzeby Kościołów Europy Środkowo-Wschodniej. Dostrzeżono także większe niż do tej pory otwarcie na ludzi potrzebujących pomocy, biednych. Za ważne doświadczenie rozwoju Kościoła uznano szerszą współpracę między ruchami, której wyrazem jest między innymi działalność Rady Ruchów Katolickich.

Wzajemna wymiana refleksji nad rozwojem życia w Kościele umożliwiła nam, poza głębszym zrozumieniem sytuacji Kościoła, wyciągnięcie sugestii  i postulatów dotyczących pracy naszych ruchów w obecnych czasach. Można by do nich zaliczyć:

- potrzebę pogłębiania naszego życia Ewangelią tak, abyśmy czerpali z niej siłę i mądrość do naszego zaangażowania, "aktualnie potrzeba większej wiarygodności świadków",

- większe otwarcie ruchów na ludzi poszukujących żywego doświadczenia wiary, w tym szczególnie na młodzież,

- zdynamizowanie działań ewangelizacyjnych w poszczególnych ruchach, bardziej dostosowanych do aktualnych doświadczeń i potrzeb ludzi poszukujących, a zarazem prowadzenie ewangelizacji opartej na świadectwie życia i ukierunkowanej na tworzenie wspólnot wiary,

- zintensyfikowanie formacji liderów grup, zarówno w kierunku pogłębiania ich życia wiarą, jak również ich wiedzy teologicznej, znajomości nauki społecznej Kościoła oraz umiejętności wprowadzania jej w życie,

- kontynuację pracy nad pogłębianiem relacji świeckich z duchowieństwem, zmierzającą między innymi do wypracowywania odnowionego modelu parafii, który odpowiadałby bardziej Kościołowi jako komunii,

- w polaryzacji "dokonującej" się w społeczeństwie, dostrzegamy szansę pogłębienia jakości naszych postaw, poglądów oraz szansę na zdynamizowanie naszego świadczenia o żywotności Ewangelii we współczesnym świecie.

Całemu spotkaniu RRK towarzyszyła nadzieja na ponowne spotkanie z Ojcem Świętym w czasie czwartej jego pielgrzymki do Polski i otwarcia II Synodu Plenarnego.

Z dużą radością przyjęto nową encyklikę Jana Pawła II "Centesimus Annus", która wnosi wiele światła w chrześcijańskie spojrzenie na doświadczenia przemian społecznych, gospodarczych i politycznych, jakie zachodzą w Polsce oraz na całym świecie. Gorąco zachęcamy członków naszych ruchów do pogłębiania refleksji nad nową encykliką.

Spotkanie Rady Ruchów Katolickich było również okazją do wymiany informacji o działalności ruchów i o podejmowanych przez nie inicjatywach.

 

Jasnogórskie spotkanie przedstawicieli ruchów i stowarzyszeń katolickich

Rada Ruchów Katolickich zorganizowała 9 marca 1991 r., na Jasnej Górze spotkanie poświęcone obecności ruchów i stowarzyszeń katolickich w VI Światowym Dniu Młodzieży. Spotkanie umożliwiło wymianę doświadczeń związanych z podejmowanymi przez poszczególne ruchy przygotowaniami do Jasnogórskiego Spotkania Młodzieży Świata.

W pierwszej części spotkania ks. Zygmunt Bochenek, Krajowy Duszpasterz Młodzieży, wygłosił referat poświęcony zagadnieniu zrzeszeń katolickich w aspekcie historycznym i organizacyjnym. Następnie Ojciec Jan Pach, Dyrektor Instytutu Maryjnego na Jasnej Górze, wypowiedział uwagi dotyczące duchowych przygotowań przed Jasnogórskim Spotkaniem Młodych, zaś Ojciec Jacek Toborowski, Podprzeor Jasnej Góry, ukazał różne inicjatywy inspirowane przez Jasną Górę: m.in. Czuwania Jasnogórskie Młodych, uczestniczą w nich przedstawiciele różnych ruchów i stowarzyszeń katolickich.

W drugiej części spotkania przedstawiciele kilkunastu ruchów zaprezentowali przygotowania podejmowane w swoich wspólnotach. Zabrali głos przedstawiciele: Ruchu Światło - Życie, Ruchu Duszpasterskiego Pomocników Matki Kościoła, Ruchu Społecznego "Ku Cywilizacji Miłości", Ruchu Szensztackiego, Wspólnot Życia Chrześcijańskiego, Dzieła Maryji (Focolari), Drogi Neokatechumenalnej, Legionu Marii, Ruchu Solidarności z Ubogimi Trzeciego Świata, Ruchu Apostolskiego z Krakowa, Ruchu Odnowy w Duchu Świętym, Ruchu na rzecz "Pokolenia Jana Pawła II", Ruchu Rodzin Nazaretańskich. Przekazano również informacje o inicjatywach ojców dominikanów, Papieskiej Akademii Teologicznej z Krakowa, ruchów obrony życia poczętego.

Spotkanie ukazało wielość propozycji formacyjnych podejmowanych w Kościele przez ruchy i stowarzyszenia katolickie. Wskazano, iż szczególnie cenne są wspólne inicjatywy podejmowane przez kilka ruchów. Zarazem zapowiedziano, iż Rada Ruchów Katolickich będzie na bieżąco informowana o udziale ruchów w VI Światowym Dniu Młodzieży. Wskazano na potrzebę szerszego informowania środowisk katolickich o inicjatywach podejmowanych z inspiracji ruchów i stowarzyszeń katolickich. Wielu uczestników spotkania wzięło udział w Czuwaniu Jasnogórskim Młodych.

W spotkaniu uczestniczyło około 50 osób z kilkunastu środowisk katolickich z całego kraju. Przekazano informacje o nowo powstałej Radzie Ruchów Katolickich.

 

Zespół "Ewangelizacja 2000"


W dniu 13 kwietnia 1991 r. w Warszawie na ul. Rakowieckiej w domu parafialnym 00. Jezuitów spotkali się przedstawiciele ruchów odnowy zainteresowani problemem ewangelizacji Było to pierwsze spotkanie Zespołu Ewangelizacja 2000 utworzonego w ramach RRK, jako owoc wcześniejszych działań zapoczątkowanych 25 stycznia 1989 r. a zainspirowanych ogólnokościelną akcją Ewangelizacja 2000
W spotkaniu uczestniczyli przedstawiciele następujących ruchów: Odnowa w Duchu Świętym, Wspólnota Życia Chrześcijańskiego, Ruch Światło-Życie, Pomocnicy Matki Kościoła, Spotkania Małżeńskie, Ruch Światło-Życie - Domowy Kościół, Przymierze Rodzin, przedstawicielka redakcji LIST-u z Krakowa, asystent kościelny RRK ks. bp E. Samsel.
Odpowiedzialny za prowadzenie tego Zespołu ks. Henryk Bolczyk, moderator krajowy Ruchu Światło-Życie , dokonał wprowadzenia powołując się na "Evangelii Nutiandi" oraz "Redemptoris Missio". Cytując 72 p. RM, w którym Jan Paweł II wyraża nadzieję wobec ruchów jako środowisk ewangelizujących.
Następnie dzielono się relacjami i świadectwami ukazującymi różnorodność programów, metod i sposobów ewangelizacji, dla każdego ruchu, jak zauważono, punktem wyjścia jest nawrócenie. Każdy ruch widzi potrzebę ewangelizacji - ad intra - poprzez różne drogi formacyjne oraz - ad extra - poprzez świadectwo życia w rodzinie i w społeczeństwie, poprzez różnorodne formy rekolekcji ewangelizacyjnych. Akcentowano konieczność ewangelizacji rodziny, która jest małym Kościołem i szczególnym miejscem wzrastania chrześcijańskiego do żywej wiary.

Spotkanie ukazało z jednej strony bogactwo form pracy ewangelizacyjnej ruchów, z drugiej zaś konieczność szukania nowych metod i sposobów docierania do człowieka lat dziewięćdziesiątych. Przedstawiciele ruchów stwierdzili, że istnieje potrzeba dalszych spotkań i zaproponowali temat następnego "Adresat ewangelizacji w aktualnej polskiej rzeczywistości". Delegaci ruchów przygotują swoje wypowiedzi na piśmie. Termin następnego spotkania wyznaczono na 21 września 1991 w Warszawie na Rakowieckiej.

III Międzynarodowy Kongres Ruchów - Bratysława '91


W Bratysławie w dniach od 1 do 4 kwietnia 1991 r. odbył się zorganizowany przez Comunione e Liberazione, Ruch Focolari, Ruch Szensztacki i Wspólnotę Emanuel, III Międzynarodowy Kongres Ruchów w Kościele.
Ideę takich spotkań ukazał ksiądz Franciszek Blachnicki, założyciel Ruchu Światło-Życie. Pierwszy kongres ruchów kościelnych odbył się w Rzymie we wrześniu 1981 r. i towarzyszyło mu duże zainteresowanie Ojca Świętego. Podobnie drugiemu, który zorganizowano na przełomie lutego i marca 1987 r. w Rocca di Papa.
W Kongresie w Bratysławie wzięli udział odpowiedzialni z różnych ruchów i wspólnot chrześcijańskich reprezentujący 15 krajów Europy i kilkanaście ruchów. Z Polski obecni byli przedstawiciele Ruchu Światło-Życie, Ruchu Focolari i Ruchu Szensztackiego. W spotkaniu licznie uczestniczyli biskupi słowaccy i czescy. Na rozpoczęcie przybyli także przedstawiciele nowych władz Słowacji.
Na ręce Biskupa Paula Cordesa vice-przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Świeckich, Ojciec Święty przesłał list do uczestników Kongresu z pozdrowieniami i papieskim błogosławieństwem. Papież napisał, że zarówno on jak i cały Kościół zwracają szczególną uwagę na ruchy w nowej rzeczywistości Kościoła. W tym dziejowym wyzwaniu, w którym obecnie żyją Europa i świat, a które charakteryzuje się z jednej strony odkrywaniem znaczenia wielkich wartości, jakimi są wolność i solidarność, a z drugiej procesu zeświecczenia, ruchy mają wielką rolę do wypełnienia poprzez podjęcie ewangelizacji, która powinna stać się prawdziwą misją. Oznacza ona przede wszystkim przekazywanie innym motywów swojego nawrócenia.     W pierwszym dniu Kongresu kard. Adrianus Simonis (Holandia) przedstawił wykład na temat "Tajemnica Wcielenia i jej stała obecność w Kościele". W drugim - ks. prof. Julien Ries (Belgia) zaprezentował referat "Odrodzenie autentycznej świadomości i nowego dynamizmu misyjnego w Kościele w Europie".
Bratysławskie spotkanie było okazją, by wyrazić przeżytą we wspólnocie wielkość daru, który nas jednoczy: wiarę w Chrystusa. Kongres był okazją do zaprezentowania różnych doświadczeń Kościoła Zachodu i Wschodu Europy. Dzięki temu spotkaniu, pogłębiła się w jego uczestnikach świadomość jedności Europy, znaczonej historią chrześcijaństwa, dziś zaś zagrożonej przez zeświecczenie.
Spotkanie pomogło uczestnikom uświadomić odpowiedzialność, wspólnie z hierarchią, za Kościół dziś. Ostatnia encyklika Jana Pawła II "Redemptoris Missio" została ukazana jako dokument o szczególnym znaczeniu dla ruchów ukazujący kierunek ewangelizacji we współczesnym świecie.
Biskup Cordes, kończąc spotkanie, stwierdził, że ruchy pomagają w istotny sposób uświadomić podstawową prawdę chrześcijaństwa, że Jezus Chrystus jest fundamentem, oraz podkreślił znaczenie doświadczenia wspólnoty w czasie Kongresu.

Inspiracje

Orędzie na 33. Światowy Dzień Młodzieży

„Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” (Łk 1, 30)

 

Drodzy młodzi,

Światowe Dni Młodzieży 2018 stanowią krok naprzód w przygotowaniu międzynarodowego spotkania, które odbędzie się w Panamie w styczniu 2019 roku. Ten nowy etap naszej pielgrzymki przypada na rok, w którym zwołane jest Zgromadzenie Zwyczajne Synodu Biskupów na temat: „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”. To dobry zbieg okoliczności. Uwaga, modlitwa i refleksja Kościoła będą skierowane na Was, ludzi młodych, z pragnieniem zrozumienia, a przede wszystkim przyjęcia drogocennego daru, jakim jesteście dla Boga, dla Kościoła i dla świata.

Jak już wiecie, postanowiliśmy, aby w tej drodze towarzyszył nam wzór i wstawiennictwo Maryi, młodej kobiety z Nazaretu, którą Bóg wybrał jako Matkę swego Syna. Idzie ona z nami ku Synodowi i Światowym Dniom Młodzieży w Panamie. Jeśli w ubiegłym roku prowadziły nas słowa Jej kantyku uwielbienia: „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” (Łk 1,49) – ucząc nas upamiętniać przeszłość – to w bieżącym roku staramy się słuchać wraz z Nią głosu Boga, który budzi odwagę i daje łaskę konieczną, aby odpowiedzieć na Jego wezwanie: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” (Łk 1, 30). Są to słowa wypowiedziane przez posłańca Boga, archanioła Gabriela, do Maryi, prostej dziewczyny z małej wioski w Galilei.

 

 1. Nie bój się!

To zrozumiałe, że nagłe pojawienie się anioła i jego tajemnicze pozdrowienie: „Bądź pozdrowiona pełna łaski, Pan z Tobą” (Łk 1,28), wywołały silny niepokój w Maryi, zaskoczonej tym pierwszym objawieniem jej tożsamości i powołania, do tej pory jej nieznanych. Maryja, podobnie jak inne postacie z Pisma Świętego, drży w obliczu tajemnicy powołania Boga, który w jednej chwili stawia ją przed ogromem swego planu i sprawia, że odczuwa ona całą swą małość skromnego stworzenia. Anioł, czytając w głębi jej serca, mówi do niej: „Nie bój się”! Bóg czyta również w naszych sercach. Dobrze zna wyzwania, jakim musimy stawić czoło w życiu, zwłaszcza, gdy stajemy w obliczu decyzji fundamentalnych, od których zależy, kim będziemy i co zrobimy na tym świecie. To „ciarki” jakie odczuwamy, gdy mamy do czynienia z decyzjami dotyczącymi naszej przyszłości, naszego stanu życia, naszego powołania. W takich chwilach jesteśmy wzburzeni i ogarnia nas wiele lęków.

A Wy, ludzie młodzi, jakie żywicie obawy? Co was najbardziej niepokoi w głębi serca? W wielu z was istnieją obawy „drugoplanowe”, że nie jesteście kochani, lubiani, nie akceptowani takimi, jakimi jesteście. Dziś jest wielu młodych, którzy mają poczucie, że muszą być inni od tego, czym są w rzeczywistości, próbując się dostosować do często sztucznych i nieosiągalnych standardów. Nieustannie dokonują retuszowania swoich wizerunków, chowając się za maskami i fałszywymi tożsamościami tak, że sami niemal stają się “fake’iem”. U wielu z nich mamy do czynienia z obsesją na tle otrzymywania jak największej liczby „polubień”. I z tego poczucia nieadekwatności rodzi się wiele obaw i niepewności. Inni lękają się, że nie znajdą bezpieczeństwa emocjonalnego i zostaną sami. W wielu, w obliczu niepewności związanej z pracą, wkracza lęk przed niemożnością znalezienia satysfakcjonującej afirmacji zawodowej, nie spełnienia swoich marzeń. Te obawy są dziś bardzo obecne w wielu młodych ludziach, zarówno wierzących, jak i niewierzących. Także ci, którzy przyjęli dar wiary i poważnie poszukują swojego powołania, nie są rzecz jasna wolni od strachu. Niektórzy myślą: może Bóg chce ode mnie, albo zażąda ode mnie za wiele. Może przemierzając drogę wskazaną mi przez Niego, nie będę naprawdę szczęśliwy, albo nie będę mógł sprostać temu, o co mnie prosi. Inni zadają sobie pytanie: czy podążam drogą wskazaną mi przez Boga, kto może mi zagwarantować, że będę mógł podążać nią do końca? Czy nie ulegnę zniechęceniu? Czy nie stracę entuzjazmu? Czy będę umiał wytrwać przez całe me życie?

W chwilach, kiedy wątpliwości i lęk tłoczy się w naszych sercach, konieczne staje się rozeznanie. Pozwala nam ono uporządkować zamęt w naszych myślach i uczuciach, aby działać w sposób właściwy i roztropny. Pierwszym krokiem w tym procesie prowadzącym do przezwyciężenia lęków jest ich wyraźne określenie, by nie okazało się, że marnujemy czas i energię, padając łupem nietrwałych upiorów pozbawionych oblicza. W tym celu zapraszam wszystkich, byście spojrzeli do swego wnętrza i nazwali wasze lęki po imieniu. Zadajcie sobie pytanie: co mnie martwi, czego boję się najbardziej dzisiaj, w konkretnej sytuacji, której doświadczam? Co mnie blokuje i nie pozwala mi iść naprzód? Dlaczego nie mam odwagi, by dokonać ważnych decyzji, które powinienem podjąć? Nie lękajcie się uczciwie spojrzeć na swoje lęki, uznać je takimi, jakimi są, i zmierzyć się z nimi. Biblia nie zaprzecza ludzkiemu uczuciu strachu ani wielu przyczynom, które mogą go powodować. Abraham się bał (por. Rdz 12, 10), Jakub się lękał (por. Rdz 31,31; 32,8), a również Mojżesz (por. Wj 2,14, 17,4), Piotr (Mt 26,69nn) i Apostołowie (Mk 4,38-40; Mt 26,56). Sam Jezus, chociaż na nieporównywalnym poziomie, także doświadczał lęku i udręki (Mt 26, 37; Łk 22, 44).

„Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?” (Mk 4,40). Ta reprymenda Jezusa wobec uczniów pozwala nam zrozumieć, jak często przeszkodą dla wiary nie jest niewiara, ale bojaźń. Dlatego dzieło rozeznania, po zidentyfikowaniu naszych lęków, musi nam pomóc w ich przezwyciężeniu, otwierając nas na życie i ze spokojem stawiając czoło wyzwaniom, jakie nam ono przedstawia. W szczególności dla nas, chrześcijan, bojaźń nigdy nie może mieć ostatniego słowa, ale powinna stanowić okazję, aby dokonać aktu wiary w Boga… a także wiary w życie! Oznacza to uwierzenie w zasadniczą dobroć istnienia, które dał nam Bóg, zaufanie, że prowadzi On do dobrego celu przez często tajemnicze dla nas okoliczności i zmienne koleje losu. Jeśli zamiast tego podsycamy lęki, będziemy zmierzali do zamknięcia się w sobie, zabarykadowania się, by bronić się przed wszystkim i wszystkimi, pozostając jakby sparaliżowani. Musimy zareagować! Nigdy się nie zamykaj! W Piśmie Świętym znajdujemy 365 razy wyrażenie „nie lękajcie się”, ze wszystkimi jego odmianami. To jakby powiedzieć, że każdego dnia roku Pan chce, abyśmy byli wolni od bojaźni.

Rozeznanie staje się nieodzowne, w kontekście poszukiwania własnego powołania. Bowiem najczęściej nie jest ono natychmiast jasne czy zupełnie oczywiste, ale rozumiemy je stopniowo. Koniecznego do przeprowadzenia w tym przypadku rozeznania nie należy rozumieć jako indywidualnego wysiłku introspekcji, którego celem jest lepsze poznanie naszych mechanizmów wewnętrznych, aby się umocnić i osiągnąć pewną równowagę. Osoba może stać się wówczas silniejsza, ale pozostaje mimo to zamknięta w ograniczonej perspektywie swoich możliwości i poglądów. Natomiast powołanie jest wezwaniem Boga, a rozeznanie w tym przypadku polega przede wszystkim na otwarciu się na Innego, który wzywa. Jest zatem konieczna cisza modlitwy, aby wysłuchać głosu Boga, który rozbrzmiewa w sumieniu. Puka On do drzwi naszych serc, tak jak to uczynił z Maryją, pragnąc zawrzeć z nami przyjaźń w modlitwie, mówić do nas poprzez Pismo Święte, obdarzyć nas swoim miłosierdziem w Sakramencie Pojednania, aby stać się z nami jedno w Komunii Świętej.

Ale ważne jest również skonfrontowanie i dialog z innymi, naszymi braćmi i siostrami w wierze, którzy mają większe doświadczenie i pomagają nam widzieć lepiej i wybierać między różnymi opcjami. Młody Samuel, kiedy usłyszał głos Pana, nie rozpoznał go od razu i pobiegł trzykrotnie do Helego, starego kapłana, który w końcu podsunął mu właściwą odpowiedź, jaką należy dać na wezwanie Boga: „Gdyby jednak kto cię wołał, odpowiedz: Mów, Panie, bo sługa Twój słucha” (1 Sm 3, 9). W waszych wątpliwościach wiedzcie, że możecie liczyć na Kościół. Wiem, że są świetni kapłani, osoby konsekrowane, wierni świeccy, wielu z nich młodych, którzy ze swej strony mogą wam towarzyszyć jako starsi bracia i siostry w wierze. Ożywiani przez Ducha Świętego, będą umieli wam pomóc w rozwikłaniu waszych wątpliwości i odczytaniu planu waszego osobistego powołania. „Inny” to nie tylko przewodnik duchowy, ale także ten, który pomaga nam otworzyć się na wszystkie nieskończone bogactwa egzystencji, jakimi obdarzył nas Bóg. Trzeba otwierać przestrzenie w naszych miastach i wspólnotach, aby wzrastać, marzyć, patrzeć na nowe perspektywy! Nigdy nie traćcie smaku radowania się ze spotkania, z przyjaźni, smaku wspólnego marzenia, pielgrzymowania z innymi. Prawdziwi chrześcijanie nie boją się otwierać na innych, dzielić się przestrzeniami życiowymi, przekształcając je w przestrzenie braterstwa. Drodzy młodzi, nie pozwalajcie, aby przebłyski młodości gasły w mroku zamkniętego pokoju, w którym jedynym oknem na świat jest komputer i smartfon. Otwórzcie na oścież drzwi waszego życia! Niech wasze przestrzenie i wasz czas będą zapełnione konkretnymi ludźmi, głębokimi relacjami, w których możecie dzielić się autentycznymi i realnymi doświadczeniami w waszym codziennym życiu.

 

 2. Maryja!

„Wezwałem cię po imieniu” (Iz 43, 1). Pierwszym powodem, aby się nie lękać jest właśnie fakt, że Bóg wzywa nas po imieniu. Anioł, posłaniec Boga, zwrócił się do Maryi po imieniu. Nadawanie imion jest właściwe Bogu. W dziele stworzenia powołuje On do istnienia każde stworzenie jego imieniem. Za imieniem kryje się pewna tożsamość, która jest wyjątkowa we wszystkim, w każdym człowieku, w tej intymnej istocie, którą do końca zna tylko Bóg. Ta boska prerogatywa została następnie współdzielona z człowiekiem, któremu Bóg zezwolił na nadawanie imion zwierzętom, ptakom, a nawet swoim dzieciom (Rdz 2, 19-21; 4.1). Wiele kultur podziela tę głęboką wizję biblijną uznając w imieniu objawienie najgłębszej tajemnicy życia, znaczenia danej egzystencji.

Bóg wzywając kogoś po imieniu jednocześnie objawia mu jego powołanie, swój plan świętości i dobra, poprzez który osoba ta stanie się darem dla innych i który uczyni ją wyjątkową. I także wówczas, kiedy Pan zechce poszerzyć horyzonty danego życia, postanawia nadać powołanej osobie nowe imię, tak jak to czyni w przypadku Szymona, nazywając go „Piotrem”. Stąd wziął się zwyczaj przyjmowania nowego imienia, kiedy wstępujemy do zakonu, wskazującego na nową tożsamość i nową misję. Boże powołanie, będąc osobistym i niepowtarzalnym, wymaga od nas odwagi, by uwolnić się od ujednolicających schematów myślowych, tak aby nasze życie mogło być rzeczywiście oryginalnym i niepowtarzalnym darem dla Boga, dla Kościoła i dla innych.

Drodzy młodzi, bycie powołanym po imieniu to zatem znak naszej wielkiej godności w oczach Boga, Jego upodobania względem nas. I Bóg wzywa każdego z was po imieniu. Wy jesteście owym „ty” Boga, cennymi w Jego oczach, godnymi szacunku i umiłowanymi (por. Iz 43, 4). Przyjmujcie z radością ten dialog, jaki proponuje wam Bóg, to wezwanie, jakie kieruje On do was, powołując po imieniu.

 

 3. Znalazłaś łaskę u Boga

Głównym powodem, dla którego Maryja nie powinna się lękać, jest to, że znalazła łaskę u Boga. Słowo „łaska” mówi nam o miłości bezinteresownej, nienależnej. Jak bardzo dodaje nam otuchy świadomość, że nie musimy sobie zasłużyć na bliskość i pomoc Boga, przedstawiając wcześniej „program doskonałości”, pełen zasług i sukcesów! Anioł mówi do Maryi, że już znalazła łaskę u Boga, a nie, że ją otrzyma w przyszłości. A samo sformułowanie słów anioła pozwala nam zrozumieć, że boska łaska jest nieustanna, nie jest czymś przemijającym czy chwilowym i dlatego nigdy jej nie zabraknie. Również w przyszłości zawsze będzie nas wspierała łaska Boża, przede wszystkim w chwilach próby i ciemności.

Nieustanna obecność Bożej łaski zachęca nas do ufnego przyjęcia naszego powołania, co wymaga dążenia do wierności, które trzeba ponawiać każdego dnia. Droga powołania nie jest bowiem pozbawiona krzyży: są nimi nie tylko początkowe wątpliwości, ale także częste pokusy napotykane po drodze. Poczucie nieadekwatności towarzyszy uczniowi Chrystusa aż do końca, ale ten uczeń wie, że jest wspomagany łaską Boga.

Słowa anioła zstępują na ludzkie lęki, rozpraszając je mocą przynoszonej przez nie dobrej nowiny: nasze życie nie jest czystym przypadkiem i jedynie walką o przetrwanie, ale każdy z nas stanowi historię umiłowaną przez Boga. Znalezienie „łaski w Jego oczach” oznacza, że Stwórca dostrzega wyjątkowe piękno naszej istoty i ma wspaniały plan dla naszego życia. Ta świadomość nie rozwiązuje oczywiście wszystkich problemów, ani nie usuwa niepewności życia, ale ma moc jego dogłębnego przemieniania. Nieznane, które przyniesie nam przyszłość, nie jest mroczną groźbą, którą musimy przetrwać, ale czasem sprzyjającym, danym nam by żyć wyjątkowością naszego osobistego powołania i dzielić je z naszymi braćmi i siostrami w Kościele i w świecie.

 

 4. Odwaga w teraźniejszości

Z pewności, że łaska Boża jest z nami, wypływa siła posiadania odwagi w chwili obecnej: odwagi realizowania tego, czego Bóg chce od nas tu i teraz, w każdej dziedzinie naszego życia. Odwagi, by przyjąć powołanie, które ukazuje nam Bóg; odwagi, by żyć naszą wiarą, nie ukrywając jej ani nie pomniejszając.

Tak, bo kiedy otwieramy się na łaskę Bożą, to, co niemożliwe staje się rzeczywistością. „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?” (Rz 8,31). Łaska Boża dotyka owego „dzisiaj” waszego życia, „porywa” was takimi, jakimi jesteście, ze wszystkimi waszymi lękami i ograniczeniami, ale objawia także wspaniałe plany Boga! Wy, młodzi potrzebujecie poczucia, że ktoś naprawdę w was wierzy: wiedzcie, że Papież wam ufa; że Kościół wam ufa! A wy, ufajcie Kościołowi!

Młodej Maryi powierzono ważne zadanie właśnie dlatego, że była młoda. Wy, ludzie młodzi, macie siłę, przechodzicie przez etap życia, w którym z pewnością nie brakuje energii. Używacie tej siły i energii, aby ulepszyć świat, zaczynając od tego, co najbliżej was. Pragnę, aby w Kościele powierzono wam ważne obowiązki, aby była odwaga pozostawiania wam przestrzeni; a Was proszę: przygotujcie się, aby te obowiązki przyjąć.

Zachęcam was do ponownej kontemplacji miłości Maryi: miłości troskliwej, dynamicznej, konkretnej. Miłości pełnej śmiałości i całkowicie nakierowanej na dar z siebie. Kościół przeniknięty tymi cechami maryjnymi będzie zawsze Kościołem wychodzącym, który wykracza poza swoje ograniczenia i granice, aby sprawić, że otrzymana łaska będzie przeobfita. Jeśli damy się zauroczyć przykładem Maryi, to będziemy konkretnie żyli miłością, która nas pobudza do miłowania Boga ponad wszystko i ponad samych siebie, aby kochać ludzi, z którymi dzielimy nasze codzienne życie. Będziemy też miłowali tych, którzy mogą się nam wydawać niezbyt mili. To jest miłość, która staje się służbą i poświęceniem, szczególnie wobec najsłabszych i najuboższych, która przemienia nasze oblicza i napełnia nas radością.

Chciałbym zakończyć pięknymi słowami świętego Bernarda ze słynnej homilii o tajemnicy Zwiastowania, słowami, które wyrażają oczekiwanie całej ludzkości na odpowiedź Maryi: „Usłyszałaś, Dziewico, że poczniesz i porodzisz Syna; usłyszałaś, że stanie się to nie za sprawą człowieka, ale z Ducha Świętego. Wyczekuje anioł na odpowiedź… Oczekujemy i my, o Pani, na słowo zmiłowania… Dzięki Twemu słowu mamy zostać odnowieni i przywróceni życiu… Tego wyczekuje cały świat, do stóp Twoich się ścielący” (Kazanie 4, 8-9; Liturgia Godzin, tom I, wydanie II Pallottinum 2006, s. 318).

Drodzy młodzi, Pan Jezus, Kościół, świat, oczekują także na waszą odpowiedź na wyjątkowe powołanie, jakie otrzymuje każdy w tym życiu! Kiedy zbliża się ŚDM w Panamie, zachęcam Was do przygotowania się na to nasze spotkanie z radością i entuzjazmem ludzi, którzy chcą wziąć udział w wielkiej przygodzie. ŚDM jest dla odważnych! Nie dla młodych, którzy szukają jedynie wygody i którzy wycofują się przed trudnościami. Czy przyjmujecie wyzwanie?

 

Watykan, 11 lutego, VI niedziela okresu zwykłego, Wspomnienie Matki Bożej z Lourdes.

tlum, st (KAI) / Watykan

 

Chrześcijański kształt patriotyzmu

Wstęp

Ożywienie postaw patriotycznych i poczucia świadomości narodowej, które obserwujemy w Polsce w ostatnich latach jest zjawiskiem bardzo pozytywnym. Miłość ojczyzny, umiłowanie rodzimej kultury i tradycji nie dotyczy bowiem wyłącznie przeszłości, ale ściśle się wiąże z naszą dzisiejszą zdolnością do ofiarnego i solidarnego budowania wspólnego dobra.

Papież Franciszek na Wawelu, 27.07.2016

Panie Prezydencie, Czcigodni przedstawiciele władz,
Szanowni Członkowie Korpusu Dyplomatycznego,
Wasze Magnificencje, Szanowni Państwo,

Pozdrawiam z szacunkiem Pana Prezydenta i dziękuję mu za wielkoduszne przyjęcie oraz uprzejme słowa. Z radością pozdrawiam dostojnych członków Rządu i Parlamentu,