Wskaźnik participantes w 2013 r. według diecezji

    Według badań Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego w Polsce 8,0% (2.632 tys.) katolików uczestniczy w różnych ruchach i stowarzyszeniach katolickich. Natomiast według ORRK ta liczba wynosi około 9,2% (3.027tys.). Przeciętnie ponad 20% uczestniczących w co niedzielnej Mszy św. (dominicantes) jest zaangażowana w ruchach i stowarzyszeniach katolickich.

                                

Liczba członków ruchów            Liczba katolików

Przemyska              19,1%              777.758                    

Rzeszowska            15,6%               595.491

Tarnowska              15,5%             1.105.415

Drohiczyńska           12,4%               187.048

Sandomierska          12,0%               657.679

Białostocka              11,2%               345.854

Siedlecka                 11,0%               709.308

Zamojsko-lubaczowska 10,5%           460.241

Opolska                   10,2%               808.826

Bielsko-żywiecka       10,1%               682.535

Łomżyńska                 9,9%               519.749

Pelplińska                   9,4%               745.213

Ełcka                          9,4%               411.631

Radomska                   8,9%               882.449

Lubelska                      8,6%            1.044.635

Krakowska                   8,5%            1.507.892

Poznańska                    8,4%           1.487.636

Częstochowska              8,2%              738.127

Gdańska                       7,7%               907.872

Kaliska                         7,4%               724.103

Gliwicka                       6,9%               632.863

Legnicka                       6,9%              748.186

Katowicka                     6,8%            1.677.001

Zielonogórsko-gorzowska 6,6%             979.170

Wrocławska                   6,5%             1.107.540     

Kielecka                        6,4%                 770.898

Toruńska                       6,3%                588.458

Łowicka                         6,2%                580.404

Świdnicka                      6,2%                548.032

Bydgoska                       6,0%                570.496

Płocka                            5,5%                832.561

Koszalińsko-kołobrzeska 5,5%          809.356                    

Warszawsko-praska         5,4%               1.013.454

Sosnowiecka                   5,1%                 629.607

Gnieźnieńska                   5,2%                 651.745

Łódzka                            5,0%              1.166.657

Warszawska                     4,9%              1.267.024

Włocławska                      4,8%                758.918

Elbląska                           4,8%                430.344

Szczecińsko-kamieńska      4,7%                986.208

Warmińska                       4,7%                 610.468

Ordynariat polowy WP       4,3%                213.067

 

Liczba katolików w parafiach wyniosła 32.902.199

 Participantes – oblicza się jako odsetek członkostwa w organizacjach parafialnych w stosunku do ogólnej liczby katolików w parafii.

 ISKK: wiara Polaków jest stabilna

  Mimo intensywnych przemian, religijność polskich katolików cechuje stabilność. Od 2008 r. około 40% Polaków uczestniczy regularnie w niedzielnej Eucharystii i 16% co niedziela przyjmuje Komunię świętą. Jest to efekt to m.in. aktywnego duszpasterstwa parafialnego – wynika z przedstawionych 4 stycznia najnowszych badań Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego w Polsce.

    W ostatnich latach obserwuje się stabilizację poziomu praktyk niedzielnych Polaków. Od 2009 r. około 40% Polaków uczestniczy regularnie w niedzielnej Eucharystii (dominicantes) i 16% co niedziela przyjmuje Komunię świętą (communicantes). W 2014 r. wskaźnik dominicantes wyniósł dokładnie 39,1%, zaś communicantes 16,3%. Takie same dane były w 2013 r.

     Najbardziej religijnymi obszarami w 2014 r. są diecezje południowo wschodnie: tarnowska (70,1%), rzeszowska (64%), przemyska (59,6%). Diecezjami o najniższym odsetku osób regularnie uczestniczących w Eucharystii są: łódzka (24,8%), szczecińsko-kamieńska (24,9%) oraz koszalińsko-kołobrzeska (25,8%).

     W opinii dyrektora ISKK ks. dr. Wojciecha Sadłonia, dane te świadczą o "względnej stabilizacji katolicyzmu oraz działalności duszpasterskiej w Polsce". - Ta stabilizacja ma przede wszystkim źródło w sile jaką jest aktywna, systematyczna, codzienna działalność parafii - dodał ks. Sadłoń.

  W ciągu ostatnich dwudziestu lat poziom zaangażowania katolików w Polsce w różnego rodzaju wspólnotach i organizacjach parafialnych wzrósł dwukrotnie i wynosił w 2013 r. 8% (wskaźnik participantes). W 1993 wynosił on nieznacznie ponad 4%.

    Zdaniem ks. dr. hab. Sławomira Zaręby, warto zauważyć ten trend, choć świadczy on o "bardzo nieśmiałym wzroście". - Nie jest to wysoki wskaźnik przynależności do wspólnot działających w parafiach, ale jednak on daje się zauważyć - o Kościele mówi się przecież, że jest wspólnotą wspólnot - dodał dyrektor Instytutu Socjologii UKSW.

   Ów wzrost zaangażowania - zdaniem ks. dr. Sadłonia - świadczy także o tym, że parafia staje się przestrzenią publiczną, a nie tylko kościelną, oraz miejscem budowania i podtrzymywania lokalnych więzi, tworzenia życia kulturalnego jej członków - powiedział dyrektor ISKK.

   Życie religijne polskich katolików opiera się głównie na duszpasterstwie parafialnym. Ze zgromadzonych przez ISKK danych wynika, że w ponad 10 tys. katolickich parafii w Polsce mieszka 35,8 mln osób, w tym 32,9 mln katolików.

    Po raz pierwszy ISKK obliczył również liczbę osób, które wyemigrowały za granicę. W 2014 r. liczba osób, które faktycznie przebywają poza terytorium Polski, choć są zameldowane na terenie parafii, wyniosła 2,7 mln.

  Ks. Sadłoń przyznał, że te dane mają charakter szacunkowy, oparty jedynie o informacje proboszczów, gdyż oni sami nie mają wglądu w spis ludności. Jak jednak zaznaczył, są parafie, w których proboszcz ma dobre rozeznanie co do liczebności mieszkańców. - Dotyczy to głównie parafii wiejskich, gdzie emigracja jest liczniejsza. Znacznie większy problem jest w dużych parafiach miejskich, ale z drugiej strony, tam - choć proboszcz mniej zna swoich parafian - emigracja jest raczej mniejsza - wyjaśnił socjolog.

    Raport ISKK informuje też, że w Polsce jest 25 tys. księży diecezjalnych oraz prawie 6 tys. księży zakonnych. Spośród nich zdecydowana większość (21 tys.) angażuje się duszpastersko w parafiach. W Kościele w Polsce posługuje także ponad 20 tys. sióstr zakonnych oraz około jeden tysiąc braci zakonnych. Ponadto w seminariach diecezjalnych w 2014 r. formowało się w Polsce ponad 2,6 tys. alumnów.

    W parafiach katolickich w Polsce w 2014 r. ok. 370 tys. osób otrzymało sakrament chrztu św., ponad 310 tys. osobom udzielono sakramentu bierzmowania, ponad 210 tys. dzieci przystąpiło do Pierwszej Komunii św. i pobłogosławiono ok. 132 tys. związków małżeńskich. Oznacza to, że w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat Polacy niemal powszechnie przyjmują sakramenty w Kościele katolickim. Przykładowo, w ostatnim roku liczba chrztów i urodzeń żywych w Polsce niemal zrównały się.

    W 2014 r. w każdą niedzielę sprawowanych było w Polsce ponad 47 tys. Eucharystii, z czego najwięcej w kościołach parafialnych. Jednak Msze św. odprawiane są również w kościołach filialnych (3,7 tys.), kaplicach publicznych (3,3 tys.), kaplicach szpitalnych (984), kościołach rektoralnych (533) oraz kaplicach więziennych (106). Polacy najchętniej wybierają przedpołudniowe godziny niedzielnych Eucharystii. Jednak niemal co piąta niedzielna Msza św. odprawiana jest w godzinach popołudniowych i wieczornych.

   W 2014 r. Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego przeprowadził również badanie naruszenia wolności religijnej względem katolików w Polsce. Wynika z niego, że w latach 2012-2014 w około 10% parafiach odnotowano takie zdarzenia. W 8,7% parafii odnotowano akty profanacji miejsc świętych; w 12,1% parafii księża doznawali "aktów dyskryminacji", najczęściej w formie obraźliwych komentarzy, zaś w 4% parafii do duszpasterzy zgłosiły się osoby, które twierdziły, że są nierówno traktowane ze względu na swoją wiarę.

    Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego jest pierwszym w Polsce ośrodkiem badań nad religijnością oraz duszpasterstwem. Został założony w 1972 r. przez Stowarzyszenie Apostolstwa Katolickiego (Księża Pallotyni). Współpracuje z Konferencją Episkopatu Polski oraz Głównym Urzędem Statystycznym. (BP KEP)

 CBOS: Polacy coraz aktywniej zaangażowani w ruchach kościelnych

   

    Polacy są coraz bardziej zaangażowani w pracę na rzecz kościelnych ruchów lub parafialnych wspólnot. Działalność tego rodzaju deklaruje w najnowszym sondażu CBOS 6,9% dorosłych osób.

  Przynależność Polaków do różnego rodzaju ruchów kościelnych lub wspólnot parafialnych jest jedną z najwyższych, jeśli chodzi o zaangażowanie w działalność społeczną.

   Podobnie jak w latach poprzednich Polacy najczęściej poświęcają swój czas na pracę społeczną w komitetach rodzicielskich, radach rodziców, fundacjach szkolnych i uczelnianych oraz w innych organizacjach działających na rzecz szkolnictwa i oświaty. Aktywne członkostwo w nich deklaruje obecnie niemal 11 na 100 dorosłych Polaków (10,9%).

   Co dziesiąty badany (10%) twierdzi, że jest aktywnym członkiem jakiejś organizacji charytatywnej, która pomaga dzieciom, a tylko nieco mniejszą grupę (8,6%) stanowią ci, którzy udzielają się w różnego rodzaju organizacjach charytatywnych pomagających chorym, niepełnosprawnym, starym, ubogim, bezdomnym oraz innym potrzebującym.

   Inne mniej lub bardziej sformalizowane organizacje i grupy obywatelskie, w których Polacy deklarują uczestnictwo to kluby i stowarzyszenia sportowe (7,5%), ruchy religijne i kościelne oraz wspólnoty parafialne (6,9%). (Do tej liczby trzeba by dołączyć część organizacji charytatywnych - patrz wyżej - ponieważ w ruchach liczymy je łącznie - przypis redakcji)

    W dalszej kolejności są to harcerstwo, stowarzyszenia studenckie i inne organizacje młodzieżowe (6,1%), związki działkowiczów, hodowców, wędkarzy, myśliwych (5,0%), a także OSP, GOPR i inne instytucje społecznego ratownictwa (4,7%), organizacje artystyczne typu: chór, orkiestra, zespół taneczny czy teatralny (4,4%), związki zawodowe (4,3%), towarzystwa opieki nad zwierzętami (4,2%), komitety starające się o załatwienie jakiejś konkretnej sprawy, w tym grupy protestu (3,3%), organizacje działające na rzecz ochrony środowiska naturalnego (3,2%), samorządy dzielnicowe i osiedlowe (3%) oraz kluby seniorów i emerytów (3%).

    Aktywnym uczestnictwem w ruchach religijnych, wspólnotach parafialnych oraz innych organizacjach kościelnych wyróżniają się przede wszystkim respondenci praktykujący religijnie kilka razy w tygodniu, którzy ponadto nieco częściej niż pozostali udzielają się w organizacjach działających na rzecz szkolnictwa i oświaty, w stowarzyszeniach artystycznych, organizacjach działających na rzecz ochrony środowiska oraz w organizacjach kobiecych, takich jak koła gospodyń wiejskich.

    Podobnie jak ogólne zaangażowanie w pracę na rzecz innych, działalność Polaków w organizacjach obywatelskich jest dość istotnie zróżnicowana społecznie. Wiąże się m.in. z poziomem wykształcenia, pozycją zawodową, sytuacją ekonomiczną respondentów i ich gospodarstw domowych, a także z wiekiem badanych, wielkością zamieszkiwanej miejscowości oraz religijnością mierzoną częstością uczestnictwa w praktykach religijnych.

   Istotnie częściej niż inni aktywną przynależnością do organizacji obywatelskich cechują się osoby praktykujące religijnie kilka razy w tygodniu (53%), badani z wyższym wykształceniem (53%), o najwyższych dochodach per capita (52%), mieszkańcy największych miast (49%), respondenci w wieku od 18 do 24 lat (44%) oraz dobrze oceniający swoją sytuację materialną (44%).

     W stosunku do roku 2012 ogólny poziom aktywności w organizacjach obywatelskich wzrósł o 5 punktów procentowych, co oznacza, że obecnie jest najwyższy od 1998 r. − zarówno pod względem odsetka zaangażowanych Polaków, jak i liczby dziedzin, w jakich działają.

     W przypadku osób działających w organizacjach religijnych ten odsetek, mimo kilku wahań w ostatnich latach, konsekwentnie rośnie. W 1998 r. zaangażowanie deklarowało 3,6%, w 2010 - 4,5%, 2012 - 5,4%, a 2016 - 6,9%.

     Brak zaangażowania w działalność na rzecz swojej społeczności lokalnej oraz w pracę organizacji obywatelskich najczęściej przejawiają bezrobotni (87% respondentów z tej grupy nie podejmuje żadnej tego rodzaju aktywności), renciści (73%), gospodynie domowe (70%), robotnicy niewykwalifikowani (67%), pracownicy usług (66%), a także osoby źle oceniające swoją sytuację materialną (68%) oraz niepraktykujące religijnie (66%).

      Prawie dwie trzecie dorosłych Polaków (63%) nie działa w żadnej organizacji o charakterze obywatelskim.

    Badanie przeprowadzono w dniach 7-14 stycznia na liczącej 1063 osoby reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski. (KAI)

 

Inspiracje

Orędzie na 33. Światowy Dzień Młodzieży

„Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” (Łk 1, 30)

 

Drodzy młodzi,

Światowe Dni Młodzieży 2018 stanowią krok naprzód w przygotowaniu międzynarodowego spotkania, które odbędzie się w Panamie w styczniu 2019 roku. Ten nowy etap naszej pielgrzymki przypada na rok, w którym zwołane jest Zgromadzenie Zwyczajne Synodu Biskupów na temat: „Młodzież, wiara i rozeznanie powołania”. To dobry zbieg okoliczności. Uwaga, modlitwa i refleksja Kościoła będą skierowane na Was, ludzi młodych, z pragnieniem zrozumienia, a przede wszystkim przyjęcia drogocennego daru, jakim jesteście dla Boga, dla Kościoła i dla świata.

Jak już wiecie, postanowiliśmy, aby w tej drodze towarzyszył nam wzór i wstawiennictwo Maryi, młodej kobiety z Nazaretu, którą Bóg wybrał jako Matkę swego Syna. Idzie ona z nami ku Synodowi i Światowym Dniom Młodzieży w Panamie. Jeśli w ubiegłym roku prowadziły nas słowa Jej kantyku uwielbienia: „Wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” (Łk 1,49) – ucząc nas upamiętniać przeszłość – to w bieżącym roku staramy się słuchać wraz z Nią głosu Boga, który budzi odwagę i daje łaskę konieczną, aby odpowiedzieć na Jego wezwanie: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” (Łk 1, 30). Są to słowa wypowiedziane przez posłańca Boga, archanioła Gabriela, do Maryi, prostej dziewczyny z małej wioski w Galilei.

 

 1. Nie bój się!

To zrozumiałe, że nagłe pojawienie się anioła i jego tajemnicze pozdrowienie: „Bądź pozdrowiona pełna łaski, Pan z Tobą” (Łk 1,28), wywołały silny niepokój w Maryi, zaskoczonej tym pierwszym objawieniem jej tożsamości i powołania, do tej pory jej nieznanych. Maryja, podobnie jak inne postacie z Pisma Świętego, drży w obliczu tajemnicy powołania Boga, który w jednej chwili stawia ją przed ogromem swego planu i sprawia, że odczuwa ona całą swą małość skromnego stworzenia. Anioł, czytając w głębi jej serca, mówi do niej: „Nie bój się”! Bóg czyta również w naszych sercach. Dobrze zna wyzwania, jakim musimy stawić czoło w życiu, zwłaszcza, gdy stajemy w obliczu decyzji fundamentalnych, od których zależy, kim będziemy i co zrobimy na tym świecie. To „ciarki” jakie odczuwamy, gdy mamy do czynienia z decyzjami dotyczącymi naszej przyszłości, naszego stanu życia, naszego powołania. W takich chwilach jesteśmy wzburzeni i ogarnia nas wiele lęków.

A Wy, ludzie młodzi, jakie żywicie obawy? Co was najbardziej niepokoi w głębi serca? W wielu z was istnieją obawy „drugoplanowe”, że nie jesteście kochani, lubiani, nie akceptowani takimi, jakimi jesteście. Dziś jest wielu młodych, którzy mają poczucie, że muszą być inni od tego, czym są w rzeczywistości, próbując się dostosować do często sztucznych i nieosiągalnych standardów. Nieustannie dokonują retuszowania swoich wizerunków, chowając się za maskami i fałszywymi tożsamościami tak, że sami niemal stają się “fake’iem”. U wielu z nich mamy do czynienia z obsesją na tle otrzymywania jak największej liczby „polubień”. I z tego poczucia nieadekwatności rodzi się wiele obaw i niepewności. Inni lękają się, że nie znajdą bezpieczeństwa emocjonalnego i zostaną sami. W wielu, w obliczu niepewności związanej z pracą, wkracza lęk przed niemożnością znalezienia satysfakcjonującej afirmacji zawodowej, nie spełnienia swoich marzeń. Te obawy są dziś bardzo obecne w wielu młodych ludziach, zarówno wierzących, jak i niewierzących. Także ci, którzy przyjęli dar wiary i poważnie poszukują swojego powołania, nie są rzecz jasna wolni od strachu. Niektórzy myślą: może Bóg chce ode mnie, albo zażąda ode mnie za wiele. Może przemierzając drogę wskazaną mi przez Niego, nie będę naprawdę szczęśliwy, albo nie będę mógł sprostać temu, o co mnie prosi. Inni zadają sobie pytanie: czy podążam drogą wskazaną mi przez Boga, kto może mi zagwarantować, że będę mógł podążać nią do końca? Czy nie ulegnę zniechęceniu? Czy nie stracę entuzjazmu? Czy będę umiał wytrwać przez całe me życie?

W chwilach, kiedy wątpliwości i lęk tłoczy się w naszych sercach, konieczne staje się rozeznanie. Pozwala nam ono uporządkować zamęt w naszych myślach i uczuciach, aby działać w sposób właściwy i roztropny. Pierwszym krokiem w tym procesie prowadzącym do przezwyciężenia lęków jest ich wyraźne określenie, by nie okazało się, że marnujemy czas i energię, padając łupem nietrwałych upiorów pozbawionych oblicza. W tym celu zapraszam wszystkich, byście spojrzeli do swego wnętrza i nazwali wasze lęki po imieniu. Zadajcie sobie pytanie: co mnie martwi, czego boję się najbardziej dzisiaj, w konkretnej sytuacji, której doświadczam? Co mnie blokuje i nie pozwala mi iść naprzód? Dlaczego nie mam odwagi, by dokonać ważnych decyzji, które powinienem podjąć? Nie lękajcie się uczciwie spojrzeć na swoje lęki, uznać je takimi, jakimi są, i zmierzyć się z nimi. Biblia nie zaprzecza ludzkiemu uczuciu strachu ani wielu przyczynom, które mogą go powodować. Abraham się bał (por. Rdz 12, 10), Jakub się lękał (por. Rdz 31,31; 32,8), a również Mojżesz (por. Wj 2,14, 17,4), Piotr (Mt 26,69nn) i Apostołowie (Mk 4,38-40; Mt 26,56). Sam Jezus, chociaż na nieporównywalnym poziomie, także doświadczał lęku i udręki (Mt 26, 37; Łk 22, 44).

„Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże wam brak wiary?” (Mk 4,40). Ta reprymenda Jezusa wobec uczniów pozwala nam zrozumieć, jak często przeszkodą dla wiary nie jest niewiara, ale bojaźń. Dlatego dzieło rozeznania, po zidentyfikowaniu naszych lęków, musi nam pomóc w ich przezwyciężeniu, otwierając nas na życie i ze spokojem stawiając czoło wyzwaniom, jakie nam ono przedstawia. W szczególności dla nas, chrześcijan, bojaźń nigdy nie może mieć ostatniego słowa, ale powinna stanowić okazję, aby dokonać aktu wiary w Boga… a także wiary w życie! Oznacza to uwierzenie w zasadniczą dobroć istnienia, które dał nam Bóg, zaufanie, że prowadzi On do dobrego celu przez często tajemnicze dla nas okoliczności i zmienne koleje losu. Jeśli zamiast tego podsycamy lęki, będziemy zmierzali do zamknięcia się w sobie, zabarykadowania się, by bronić się przed wszystkim i wszystkimi, pozostając jakby sparaliżowani. Musimy zareagować! Nigdy się nie zamykaj! W Piśmie Świętym znajdujemy 365 razy wyrażenie „nie lękajcie się”, ze wszystkimi jego odmianami. To jakby powiedzieć, że każdego dnia roku Pan chce, abyśmy byli wolni od bojaźni.

Rozeznanie staje się nieodzowne, w kontekście poszukiwania własnego powołania. Bowiem najczęściej nie jest ono natychmiast jasne czy zupełnie oczywiste, ale rozumiemy je stopniowo. Koniecznego do przeprowadzenia w tym przypadku rozeznania nie należy rozumieć jako indywidualnego wysiłku introspekcji, którego celem jest lepsze poznanie naszych mechanizmów wewnętrznych, aby się umocnić i osiągnąć pewną równowagę. Osoba może stać się wówczas silniejsza, ale pozostaje mimo to zamknięta w ograniczonej perspektywie swoich możliwości i poglądów. Natomiast powołanie jest wezwaniem Boga, a rozeznanie w tym przypadku polega przede wszystkim na otwarciu się na Innego, który wzywa. Jest zatem konieczna cisza modlitwy, aby wysłuchać głosu Boga, który rozbrzmiewa w sumieniu. Puka On do drzwi naszych serc, tak jak to uczynił z Maryją, pragnąc zawrzeć z nami przyjaźń w modlitwie, mówić do nas poprzez Pismo Święte, obdarzyć nas swoim miłosierdziem w Sakramencie Pojednania, aby stać się z nami jedno w Komunii Świętej.

Ale ważne jest również skonfrontowanie i dialog z innymi, naszymi braćmi i siostrami w wierze, którzy mają większe doświadczenie i pomagają nam widzieć lepiej i wybierać między różnymi opcjami. Młody Samuel, kiedy usłyszał głos Pana, nie rozpoznał go od razu i pobiegł trzykrotnie do Helego, starego kapłana, który w końcu podsunął mu właściwą odpowiedź, jaką należy dać na wezwanie Boga: „Gdyby jednak kto cię wołał, odpowiedz: Mów, Panie, bo sługa Twój słucha” (1 Sm 3, 9). W waszych wątpliwościach wiedzcie, że możecie liczyć na Kościół. Wiem, że są świetni kapłani, osoby konsekrowane, wierni świeccy, wielu z nich młodych, którzy ze swej strony mogą wam towarzyszyć jako starsi bracia i siostry w wierze. Ożywiani przez Ducha Świętego, będą umieli wam pomóc w rozwikłaniu waszych wątpliwości i odczytaniu planu waszego osobistego powołania. „Inny” to nie tylko przewodnik duchowy, ale także ten, który pomaga nam otworzyć się na wszystkie nieskończone bogactwa egzystencji, jakimi obdarzył nas Bóg. Trzeba otwierać przestrzenie w naszych miastach i wspólnotach, aby wzrastać, marzyć, patrzeć na nowe perspektywy! Nigdy nie traćcie smaku radowania się ze spotkania, z przyjaźni, smaku wspólnego marzenia, pielgrzymowania z innymi. Prawdziwi chrześcijanie nie boją się otwierać na innych, dzielić się przestrzeniami życiowymi, przekształcając je w przestrzenie braterstwa. Drodzy młodzi, nie pozwalajcie, aby przebłyski młodości gasły w mroku zamkniętego pokoju, w którym jedynym oknem na świat jest komputer i smartfon. Otwórzcie na oścież drzwi waszego życia! Niech wasze przestrzenie i wasz czas będą zapełnione konkretnymi ludźmi, głębokimi relacjami, w których możecie dzielić się autentycznymi i realnymi doświadczeniami w waszym codziennym życiu.

 

 2. Maryja!

„Wezwałem cię po imieniu” (Iz 43, 1). Pierwszym powodem, aby się nie lękać jest właśnie fakt, że Bóg wzywa nas po imieniu. Anioł, posłaniec Boga, zwrócił się do Maryi po imieniu. Nadawanie imion jest właściwe Bogu. W dziele stworzenia powołuje On do istnienia każde stworzenie jego imieniem. Za imieniem kryje się pewna tożsamość, która jest wyjątkowa we wszystkim, w każdym człowieku, w tej intymnej istocie, którą do końca zna tylko Bóg. Ta boska prerogatywa została następnie współdzielona z człowiekiem, któremu Bóg zezwolił na nadawanie imion zwierzętom, ptakom, a nawet swoim dzieciom (Rdz 2, 19-21; 4.1). Wiele kultur podziela tę głęboką wizję biblijną uznając w imieniu objawienie najgłębszej tajemnicy życia, znaczenia danej egzystencji.

Bóg wzywając kogoś po imieniu jednocześnie objawia mu jego powołanie, swój plan świętości i dobra, poprzez który osoba ta stanie się darem dla innych i który uczyni ją wyjątkową. I także wówczas, kiedy Pan zechce poszerzyć horyzonty danego życia, postanawia nadać powołanej osobie nowe imię, tak jak to czyni w przypadku Szymona, nazywając go „Piotrem”. Stąd wziął się zwyczaj przyjmowania nowego imienia, kiedy wstępujemy do zakonu, wskazującego na nową tożsamość i nową misję. Boże powołanie, będąc osobistym i niepowtarzalnym, wymaga od nas odwagi, by uwolnić się od ujednolicających schematów myślowych, tak aby nasze życie mogło być rzeczywiście oryginalnym i niepowtarzalnym darem dla Boga, dla Kościoła i dla innych.

Drodzy młodzi, bycie powołanym po imieniu to zatem znak naszej wielkiej godności w oczach Boga, Jego upodobania względem nas. I Bóg wzywa każdego z was po imieniu. Wy jesteście owym „ty” Boga, cennymi w Jego oczach, godnymi szacunku i umiłowanymi (por. Iz 43, 4). Przyjmujcie z radością ten dialog, jaki proponuje wam Bóg, to wezwanie, jakie kieruje On do was, powołując po imieniu.

 

 3. Znalazłaś łaskę u Boga

Głównym powodem, dla którego Maryja nie powinna się lękać, jest to, że znalazła łaskę u Boga. Słowo „łaska” mówi nam o miłości bezinteresownej, nienależnej. Jak bardzo dodaje nam otuchy świadomość, że nie musimy sobie zasłużyć na bliskość i pomoc Boga, przedstawiając wcześniej „program doskonałości”, pełen zasług i sukcesów! Anioł mówi do Maryi, że już znalazła łaskę u Boga, a nie, że ją otrzyma w przyszłości. A samo sformułowanie słów anioła pozwala nam zrozumieć, że boska łaska jest nieustanna, nie jest czymś przemijającym czy chwilowym i dlatego nigdy jej nie zabraknie. Również w przyszłości zawsze będzie nas wspierała łaska Boża, przede wszystkim w chwilach próby i ciemności.

Nieustanna obecność Bożej łaski zachęca nas do ufnego przyjęcia naszego powołania, co wymaga dążenia do wierności, które trzeba ponawiać każdego dnia. Droga powołania nie jest bowiem pozbawiona krzyży: są nimi nie tylko początkowe wątpliwości, ale także częste pokusy napotykane po drodze. Poczucie nieadekwatności towarzyszy uczniowi Chrystusa aż do końca, ale ten uczeń wie, że jest wspomagany łaską Boga.

Słowa anioła zstępują na ludzkie lęki, rozpraszając je mocą przynoszonej przez nie dobrej nowiny: nasze życie nie jest czystym przypadkiem i jedynie walką o przetrwanie, ale każdy z nas stanowi historię umiłowaną przez Boga. Znalezienie „łaski w Jego oczach” oznacza, że Stwórca dostrzega wyjątkowe piękno naszej istoty i ma wspaniały plan dla naszego życia. Ta świadomość nie rozwiązuje oczywiście wszystkich problemów, ani nie usuwa niepewności życia, ale ma moc jego dogłębnego przemieniania. Nieznane, które przyniesie nam przyszłość, nie jest mroczną groźbą, którą musimy przetrwać, ale czasem sprzyjającym, danym nam by żyć wyjątkowością naszego osobistego powołania i dzielić je z naszymi braćmi i siostrami w Kościele i w świecie.

 

 4. Odwaga w teraźniejszości

Z pewności, że łaska Boża jest z nami, wypływa siła posiadania odwagi w chwili obecnej: odwagi realizowania tego, czego Bóg chce od nas tu i teraz, w każdej dziedzinie naszego życia. Odwagi, by przyjąć powołanie, które ukazuje nam Bóg; odwagi, by żyć naszą wiarą, nie ukrywając jej ani nie pomniejszając.

Tak, bo kiedy otwieramy się na łaskę Bożą, to, co niemożliwe staje się rzeczywistością. „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?” (Rz 8,31). Łaska Boża dotyka owego „dzisiaj” waszego życia, „porywa” was takimi, jakimi jesteście, ze wszystkimi waszymi lękami i ograniczeniami, ale objawia także wspaniałe plany Boga! Wy, młodzi potrzebujecie poczucia, że ktoś naprawdę w was wierzy: wiedzcie, że Papież wam ufa; że Kościół wam ufa! A wy, ufajcie Kościołowi!

Młodej Maryi powierzono ważne zadanie właśnie dlatego, że była młoda. Wy, ludzie młodzi, macie siłę, przechodzicie przez etap życia, w którym z pewnością nie brakuje energii. Używacie tej siły i energii, aby ulepszyć świat, zaczynając od tego, co najbliżej was. Pragnę, aby w Kościele powierzono wam ważne obowiązki, aby była odwaga pozostawiania wam przestrzeni; a Was proszę: przygotujcie się, aby te obowiązki przyjąć.

Zachęcam was do ponownej kontemplacji miłości Maryi: miłości troskliwej, dynamicznej, konkretnej. Miłości pełnej śmiałości i całkowicie nakierowanej na dar z siebie. Kościół przeniknięty tymi cechami maryjnymi będzie zawsze Kościołem wychodzącym, który wykracza poza swoje ograniczenia i granice, aby sprawić, że otrzymana łaska będzie przeobfita. Jeśli damy się zauroczyć przykładem Maryi, to będziemy konkretnie żyli miłością, która nas pobudza do miłowania Boga ponad wszystko i ponad samych siebie, aby kochać ludzi, z którymi dzielimy nasze codzienne życie. Będziemy też miłowali tych, którzy mogą się nam wydawać niezbyt mili. To jest miłość, która staje się służbą i poświęceniem, szczególnie wobec najsłabszych i najuboższych, która przemienia nasze oblicza i napełnia nas radością.

Chciałbym zakończyć pięknymi słowami świętego Bernarda ze słynnej homilii o tajemnicy Zwiastowania, słowami, które wyrażają oczekiwanie całej ludzkości na odpowiedź Maryi: „Usłyszałaś, Dziewico, że poczniesz i porodzisz Syna; usłyszałaś, że stanie się to nie za sprawą człowieka, ale z Ducha Świętego. Wyczekuje anioł na odpowiedź… Oczekujemy i my, o Pani, na słowo zmiłowania… Dzięki Twemu słowu mamy zostać odnowieni i przywróceni życiu… Tego wyczekuje cały świat, do stóp Twoich się ścielący” (Kazanie 4, 8-9; Liturgia Godzin, tom I, wydanie II Pallottinum 2006, s. 318).

Drodzy młodzi, Pan Jezus, Kościół, świat, oczekują także na waszą odpowiedź na wyjątkowe powołanie, jakie otrzymuje każdy w tym życiu! Kiedy zbliża się ŚDM w Panamie, zachęcam Was do przygotowania się na to nasze spotkanie z radością i entuzjazmem ludzi, którzy chcą wziąć udział w wielkiej przygodzie. ŚDM jest dla odważnych! Nie dla młodych, którzy szukają jedynie wygody i którzy wycofują się przed trudnościami. Czy przyjmujecie wyzwanie?

 

Watykan, 11 lutego, VI niedziela okresu zwykłego, Wspomnienie Matki Bożej z Lourdes.

tlum, st (KAI) / Watykan

 

Chrześcijański kształt patriotyzmu

Wstęp

Ożywienie postaw patriotycznych i poczucia świadomości narodowej, które obserwujemy w Polsce w ostatnich latach jest zjawiskiem bardzo pozytywnym. Miłość ojczyzny, umiłowanie rodzimej kultury i tradycji nie dotyczy bowiem wyłącznie przeszłości, ale ściśle się wiąże z naszą dzisiejszą zdolnością do ofiarnego i solidarnego budowania wspólnego dobra.

Papież Franciszek na Wawelu, 27.07.2016

Panie Prezydencie, Czcigodni przedstawiciele władz,
Szanowni Członkowie Korpusu Dyplomatycznego,
Wasze Magnificencje, Szanowni Państwo,

Pozdrawiam z szacunkiem Pana Prezydenta i dziękuję mu za wielkoduszne przyjęcie oraz uprzejme słowa. Z radością pozdrawiam dostojnych członków Rządu i Parlamentu,