Są chwile, gdy trzeba utkwić wzrok w Miłosierdziu….

W II Niedzielę Wielkanocną czyli w Święto Miłosierdzia Bożego, Papież Franciszek ogłosił oficjalnie, zapowiadaną od paru miesięcy, decyzję o ustanowieniu w Kościele Nadzwyczajnego Roku Świętego, poświęconego miłosierdziu.

Rok Święty czyli Jubileusz Miłosierdzia ma trwać od 8 grudnia 2015 roku czyli od Uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP, do 20 listopada 2016 roku czyli do Święta Chrystusa Króla Wszechświata, któremu Papież, na zakończenie Roku Świętego, zamierza zawierzyć dalsze losy Kościoła, świata i całego wielkiego kosmosu.

„Są chwile - pisze Papież Franciszek w bulli Misericordiae vultus[1] ogłaszającej Rok Święty -  w których jeszcze mocniej jesteśmy wzywani, aby utkwić wzrok w miłosierdziu, byśmy sami stali się skutecznym znakiem działania Ojca. Z tego właśnie powodu ogłosiłem Nadzwyczajny Jubileusz Miłosierdzia jako pełen łaski czas dla Kościoła, by uczynić  świadectwo wierzących jeszcze bardziej mocnym i skutecznym”.

„Są chwile” - widocznie taka chwila nadeszła właśnie teraz, w tym trudnym czasie, który przeżywamy. Cały Kościół ma być  „zaangażowany w przeżywanie tego Roku Świętego, jako szczególnego momentu łaski i odnowy duchowej” – pisze Papież w tym samym dokumencie. Będziemy wzywani, by zwrócić się z ufnością do miłosiernego Boga, by Jego miłosierdzia doświadczyć, by dać się ogarnąć  „czułością Ojca”,  nie po to jednak, by „ukryć się” pod skrzydłami Jego miłosierdzia, lecz po to, by miłosierdziem bardziej żyć i nieść je innym,  by świadectwo wierzących stawało się  „bardziej mocnym i skutecznym” – tak można streścić myśl przewodnią Roku Świętego - Jubileuszu Miłosierdzia. Jego mottem mają być słowa: „Miłosierni jak Ojciec” – trzy słowa  zachęcające do ich głębokiego przemyślenia.   

Czas Jubileuszu – prosi Papież w bulli Misericordiae vultus – niech będzie czasem modlitwy, skupienia, kontemplacji, zamyślenia nad tekstami Pisma świętego, czasem postu, ale pojmowanego raczej tak, jak o nim pisze prorok Izajasz[2]; czasem pojednania z Bogiem i dostąpienia Jego miłosierdzia w sakramencie pojednania, i czasem pielgrzymki jubileuszowej, w czasie której będzie można zyskać odpust jubileuszowy: „W Roku Świętym Miłosierdzia – pisze Papież w swojej bulli - odpust zyskuje szczególne znaczenie. Przebaczenie Boga dla naszych grzechów nie zna granic… W sakramencie pojednania Bóg przebacza grzechy, które zostają naprawdę zgładzone, lecz jednak negatywny ślad, który grzechy zostawiły w naszym postępowaniu i w naszych myślach pozostaje… Pomimo przebaczenia, w naszym życiu niesiemy sprzeczności, które są konsekwencją naszych grzechów… Miłosierdzie Boże jest jednakowoż silniejsze niż ten ślad. Staje się odpustem Ojca, który poprzez Kościół – Oblubienicę Chrystusa – dosięga grzesznika, któremu udzielił już przebaczenia, i uwalnia go od każdej pozostałości skutków grzechu, umożliwiając mu raczej działanie z miłością oraz wzrastanie w miłości, niż ponowny upadek w grzech”. Oto wielki dar Roku Jubileuszowego (!).  Słowo „odpust” kojarzy się obecnie częściej z „jarmarkiem odpustowym”, niż z głęboką rzeczywistością duchową. Słowa Papieża przypominają o istocie i znaczeniu tego „daru miłosierdzia”.

Lata Święte w Kościele

W tym miejscu przypomnienie: Lata Święte czyli Jubileuszowe w Kościele, ogłaszali papieże od czasów Średniowiecza - początkowo co lat 50, potem co lat 25 – po to, by przypominając o kolejnych rocznicach naszego Odkupienia, ożywić, odnowić i umocnić w każdym pokoleniu wiarę i świadomość celu naszego życia[3]. Głównym zadaniem i przywilejem lat świętych jest pielgrzymka i odpust jubileuszowy, co przypomnieliśmy przed chwilą cytując Papieża Franciszka. W ciągu stuleci uroczystości jubileuszowe odbywały się jednak zasadniczo tylko w Rzymie więc trzeba było pielgrzymować do Rzymu (mówiło się – do grobów apostołów), by zyskać łaski jubileuszowe[4]. W Bazylice Watykańskiej i w trzech pozostałych wielkich bazylikach Rzymu, na czas Roku Świętego, otwierane były Drzwi Święte. Pielgrzymi przybywający do Rzymu przekraczali Drzwi Święte (symboliczne przejście od grzechu do łaski, od „starego” do nowego życia), spowiadali się, uczestniczyli w celebracjach jubileuszowych, mogli zyskać jubileuszowy odpust. Św. Jan Paweł II przygotowując Wielki Jubileusz roku 2000 dokonał rewolucyjnej zmiany: oprócz bazylik rzymskich, status kościołów jubileuszowych zyskiwały trzy bazyliki w Ziemi Świętej oraz katedry we wszystkich diecezjach na świecie, ponadto biskupi ordynariusze zyskiwali prawo nadania statusu świątyń jubileuszowych innym ważnym świątyniom i sanktuariom. W ten sposób miał być podkreślony powszechny wymiar Kościoła i stworzona została możliwość uczestniczenia w Jubileuszu tym  wszystkim wiernym, którzy do Rzymu ani do Ziemi Świętej dotrzeć nie mogli.

Podobnie ma być obecnie, ale Papież Franciszek idzie dalej, jeszcze bardziej rozszerzając możliwości uczestniczenia w celebracjach jubileuszowych i zyskiwania jubileuszowego odpustu. W liście opublikowanym w dniu 1 września tego roku,  Papież sprecyzował swoje postanowienia dotyczące tego odpustu. Sięgnijmy po treść tego listu[5]

 Jubileusz aż po peryferie wiary

„Pragnę – pisze Papież – by jubileuszowy odpust był dla każdego autentycznym doświadczeniem miłosierdzia Bożego, które wychodzi wszystkim naprzeciw z obliczem Ojca, który przyjmuje i przebacza, całkowicie zapominając popełniony grzech. Aby przeżyć i uzyskać odpust, wierni mają odbyć krótką pielgrzymkę do Drzwi Świętych, otwartych w każdej Katedrze i w kościołach wyznaczonych przez Biskupa diecezjalnego, a także w czterech Bazylikach Papieskich w Rzymie, na znak głębokiego pragnienia prawdziwego nawrócenia. …Ważne jest, aby ten moment był połączony przede wszystkim z Sakramentem Pojednania i uczestnictwem w Mszy św. oraz refleksją nad miłosierdziem. Konieczne będzie, by tym celebracjom towarzyszyło wyznanie wiary i modlitwa za mnie oraz w intencjach, które noszę w sercu dla dobra Kościoła i całego świata.

Myślę też o osobach, które z różnych powodów nie będą mogły udać się do Świętych Drzwi, przede wszystkim o ludziach chorych, starszych i samotnych, którzy często nie są w stanie wyjść z domu. Dla nich będzie wielką pomocą  przeżywanie choroby i cierpienia jako doświadczenia bliskości z Panem… Przeżywanie z wiarą i radosną nadzieją tego momentu próby, poprzez przyjęcie  komunii św. lub uczestniczenie w Mszy św. i w modlitwie wspólnotowej, również za pośrednictwem różnych środków przekazu, będzie dla nich sposobem uzyskania jubileuszowego odpustu.

Myślę też o więźniach, którzy doświadczają ograniczenia wolności. Jubileusz zawsze stanowił okazję do wielkiej amnestii, obejmującej bardzo wiele osób, które choć zasługują na karę, uświadomiły sobie jednak, że to, co uczyniły, było niesprawiedliwe,  i szczerze pragną na nowo włączyć się w życie społeczeństwa, wnosząc w nie swój uczciwy wkład. Niech do nich wszystkich dotrze w konkretny sposób miłosierdzie Ojca, który chce być blisko ludzi najbardziej potrzebujących Jego przebaczenia. W kaplicach więziennych będą oni mogli uzyskać odpust, a  kiedy będą przechodzili przez drzwi swojej celi, kierując myśli i modlitwę do Ojca, niech za każdym razem ten gest oznacza dla nich przejście przez Drzwi Święte, ponieważ miłosierdzie Boże, które potrafi przemienić serca, jest również w stanie przeobrazić kraty w doświadczenie wolności.

Jubileuszowy odpust można będzie uzyskać również dla zmarłych. Jesteśmy z nimi związani świadectwem wiary i miłości, które nam zostawili. Tak jak pamiętamy o nich podczas Mszy św., tak też możemy, w wielkiej tajemnicy świętych obcowania, modlić się za nich, aby miłosierne oblicze Ojca uwolniło ich od wszelkich pozostałości winy i by mógł On przygarnąć ich do siebie w nieskończonej szczęśliwości”.

Jak widać, Papież stara się ogarnąć jak najszerszy obszar sytuacji egzystencjalnych, zwłaszcza tych trudnych, by ukazać możliwość uzyskania pojednania z Bogiem  i jubileuszowego odpustu niemal w każdej sytuacji życiowej. Można przeczytać opinię, że Papież chce „wyprowadzenia jubileuszu na peryferie i uczynienia go bliższym ludziom”[6]. I tak chyba jest. Świadczy o tym również apel i zachęta do przemiany życia, kierowana do ludzi - jak to Papież określi w swojej bulli -  „znajdujących się daleko od łaski Boga ze względu na sposób, w jaki żyją”. Papież apeluje: „Słowo przebaczenia niech dotrze do wszystkich a wezwanie do doświadczenia miłosierdzia niech nie pozostawi nikogo obojętnym… Myślę w sposób szczególny o tych mężczyznach i kobietach, które należą do grup przestępczych, jakiekolwiek by one były. Dla waszego dobra proszę was o zmianę życia… To samo wezwanie niech dotrze do osób wspierających bądź współuczestniczących w korupcji. Ta zgniła rana społeczeństwa jest ciężkim grzechem, który woła do nieba, ponieważ uderza w same podstawy życia osobistego i społecznego… To jest właśnie czas sposobny na zmianę życia! To jest czas by pozwolić dotknąć swoje serce. Pozostawanie na drodze zła jest tylko źródłem iluzji i smutku. Prawdziwe życie jest zgoła inne. Bóg nie męczy się trzymając rękę wyciągniętą….”. Ale na koniec jest też papieskie napomnienie: „Dla wszystkich, wcześniej czy później, przyjdzie sąd Boży, od którego nikt nie będzie mógł uciec”.

Mamy tu chyba wyraz zasadniczej „strategii” Papieża: Zło nazywać złem, prawdy nie rozmywać, ale nie tyle „grzmieć i pomstować”, ile raczej starać się pociągać serca ludzkie ku dobru i ku źródłu dobra, czyli Bogu, wykazując równocześnie małość, bezsens i konsekwencje zła.

Kto miłosierdzia doświadczy, niech miłosierdziem żyje

A kto już miłosierdzia Bożego doświadczy, niech w duchu miłosierdzia żyje i daje o nim świadectwo – takie jest drugie wielkie przesłanie Papieża na czas Roku Świętego. W bulli Misericordiae vultus znajdujemy całą serię zachęt i wskazań w tym względzie, kierowanych do całego Kościoła, do wspólnot kościelnych i do każdego wierzącego. Przywołajmy kilkanaście zdań z tego dokumentu:

          „Tak jak kocha Ojciec, tak też powinni kochać i synowie. Jak On jest miłosierny, tak też i my jesteśmy wezwani, by być miłosierni: jedni wobec drugich” … Przebaczenie zniewag  staje się najbardziej ewidentnym wyrazem  miłości  miłosiernej, a dla nas chrześcijan jest nakazem, którego nie możemy pominąć… Porzucić żal, złość, przemoc i zemstę – to warunki konieczne, by żyć szczęśliwie… Słuchamy przede wszystkim słów Chrystusa, który przedstawił miłosierdzie jako kryterium wiarygodności dla naszej wiary: <Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią> (Mt 5,7). To jest błogosławieństwo, które powinno się stać dla nas inspiracją w tym Roku Świętym”… W tym Roku Świętym będziemy mogli doświadczyć otwarcia serc na tych wszystkich, którzy żyją na najbardziej beznadziejnych peryferiach egzystencjalnych, które tak często świat stwarza w sposób dramatyczny. Ileż sytuacji niepewności i cierpienia jest obecnych w dzisiejszym świecie! Otwórzmy  nasze oczy, aby dostrzec biedę świata, rany tak wielu braci i sióstr pozbawionych godności. Poczujmy się sprowokowani, słysząc ich wołanie o pomoc… Jest moim gorącym życzeniem, aby chrześcijanie przemyśleli podczas Jubileuszu uczynki miłosierdzia względem ciała i względem ducha… Odkryjmy na nowo uczynki miłosierdzia względem ciała: głodnych nakarmić, spragnionych napoić, nagich przyodziać, przybyszów w dom przyjąć, więźniów pocieszać, chorych nawiedzać, umarłych pogrzebać. I nie zapominajmy o uczynkach miłosierdzia względem ducha: wątpiącym dobrze radzić, nieumiejętnych pouczać, grzeszących upominać, strapionych pocieszać, krzywdy cierpliwie znosić, urazy chętnie darować, modlić się za żywych i umarłych [7]… Nie zapominajmy o słowach św. Jana od Krzyża: <Pod wieczór życia będą cię sądzić z miłości>…”

Miłosierdzie przemienia świat. Gesty i znaki papieża Franciszka.

Papież Franciszek nie ogranicza się do pouczania innych. Sam podejmuje decyzje i czyni gesty zgodne z tym, co postuluje w swojej bulli i w całym swoim nauczaniu. Niektóre jego decyzje  podjęte ostatnio – rozszerzenie na wszystkich księży prawa do spowiadania i rozgrzeszania grzechu aborcji w czasie trwania Roku Świętego, wezwanie do przyjmowania rodzin uchodźców przez wszystkie parafie i domy zakonne w Europie - wzbudziły wątpliwości, a także słowa otwartej krytyki. W sprawie uchodźców ograniczę się do pytania: Czy ta fala uchodźców, zalewająca Europę, niejako w przededniu Roku Świętego nie jest - niezależnie od takich czy innych interesów i machinacji -  jakąś próbą i zadaniem dla mieszkańców Europy, a więc dla nas wszystkich? Papież zdaje się nie mieć w tym względzie wątpliwości: „W obliczu tragedii dziesiątków tysięcy uchodźców uciekających przed śmiercią z powodu wojny i głodu, i będących na drodze nadziei, Ewangelia wzywa nas, byśmy byli bliźnimi najmniejszych i opuszczonych. Aby dać im konkretną nadzieję. Nie wystarczy powiedzieć: „Odwagi, cierpliwości”… [chodzi o] konkretny gest w ramach przygotowań do Roku Świętego Miłosierdzia”[8].

          Nie komentuję tych słów Papieża i reakcji jakie one wywołują.   Odnotujmy natomiast niektóre papieskie działania i gesty, które u progu Roku Świętego mają znaczenie „znaku” czy „wzoru”: Papież udziela stale różnego rodzaju pomocy ludziom ubogim i pomocy potrzebującym przez swojego jałmużnika abp. Konrada Krajewskiego. W Watykanie znalazły już miejsce do życia dwie rodziny uciekinierów z Syrii. Ostatnio, Papież zaprosił grupę kilkudziesięciu więźniów z rzymskiego więzienia, by spędzili niedzielę w Watykanie. Otworzył przed nimi ogrody watykańskie i Kaplicę Sykstyńską. Poprzednio, Papież przyjął już w Watykanie grupy ubogich i bezdomnych. „ Za takie m.in. gesty Franciszek bywa nazywany populistą. Bo przecież kilka godzin na watykańskich salonach i tak nic nie zmienią w życiu ubogich, potrzebujących, bezdomnych… Czyżby jednak do końca? Franciszek uczy nas zmiany patrzenia na człowieka. Bo przecież nawet bezdomny czy ubogi pragnie coś więcej niż tylko miłosiernej jadłodajni i noclegowni. Chce po prostu być traktowany jak człowiek. Papież uczy, że odrobina miłosierdzia naprawdę przemienia świat. Trochę miłosierdzia czyni świat mniej zimnym i bardziej sprawiedliwym[9]

Z natchnienia Ducha Świętego. Wykorzystać czas Jubileuszu.

Wspomniany już abp Rino Fisichella, główny organizator Roku Świętego, na podstawie swoich rozmów z Papieżem Franciszkiem zapewnia, że jego decyzja o ogłoszeniu Roku Świętego była nie tylko pragnieniem serca, ale „natchnieniem podsuniętym Papieżowi przez Ducha Świętego”[10]. Jeżeli tak, to cokolwiek miałoby się dziać w najbliższym czasie, ten Rok Święty - chociaż „łatwy” na pewno nie będzie -  będzie czasem błogosławionym, czasem łaski dla wielu ludzi. Oby dla jak największej liczby ludzi (!). Ale może przyniesie także pewne zmiany „na lepsze” w różnych miejscach na ziemi (np. pokój w Syrii?).

W swojej jubileuszowej bulli Papież napisał: „W tym Jubileuszu dajmy się Bogu zaskoczyć. On nigdy nie przestaje otwierać drzwi swojego serca, by powtarzać, że nas kocha i że chce dzielić z nami swoje życie”. Obyśmy doznali takich dobrych zaskoczeń, najpierw w życiu osobistym, ale także  w życiu zbiorowym, międzynarodowym i naszym, krajowym.

Jakkolwiek będzie, wypada przygotować się do tego, by dobrze wykorzystać czas jubileuszowy i jego przywileje, i innych do tego zachęcać, rozszerzając rzetelną Informację o  inicjatywie Roku Świętego, który dla nas, dla naszego kraju, ma przynieść dwa bardzo ważne wydarzenia – mówimy o porządku wiary, sferę wydarzeń polityczno-społecznych pomijam:

- W połowie kwietnia 2016 r. odbędą się w Gnieźnie i w Poznaniu centralne uroczystości związane z 1050. rocznicą Chrztu Polski, a 3 maja, na Jasnej Górze zostanie ponowiony Akt oddania Polski Matce Bożej….

- W sercu Roku Świętego, w końcu lipca 2016 r., odbędą się w Krakowie i w Łagiewnikach Światowe Dni Młodzieży z udziałem Papieża Franciszka.

Trzeba się spodziewać, że te dwa wydarzenia przyniosą ważne przesłania - dla młodych ludzi na całym świecie,  dla całego Kościoła i świata, i dla Polski. O tych dwóch wydarzeniach warto więc pamiętać, gdy myślimy o Roku Świętym w Polsce.

Nasze rozważania zakończmy modlitwą papieża Franciszka w intencji Roku Świętego.

Aby Jubileusz Miłosierdzia był rokiem łaski od Pana

Panie Jezu Chryste, Ty nauczyłeś nas, abyśmy byli miłosierni, jak Ojciec nasz niebieski i powiedziałeś nam, że kto widzi Ciebie, widzi także i Jego.

Ukaż nam Twoje oblicze, a będziemy zbawieni.

Twój wzrok pełen miłości uwolnił Zacheusza oraz Mateusza od niewoli pieniądza, a nierządnicę i Magdalenę od szukania szczęścia wyłącznie w rzeczach stworzonych.

Wzrok ten sprawił, że Piotr zapłakał po zdradzie, a żałujący Dobry Łotr usłyszał zapewnienie o Raju.

Pozwól nam tak wysłuchać słów, które wypowiedziałeś do Samarytanki, jakbyś je wypowiedział do każdego nas: O, gdybyś znała dar Boży!

Ty, który jesteś Obliczem widzialnym Ojca niewidzialnego, Boga, który objawia swoją wszechmoc przede wszystkim przez przebaczenie i miłosierdzie: spraw, aby Kościół na świecie stał się widzialnym obliczem Ciebie, swojego Pana zmartwychwstałego i uwielbionego.

Ty zechciałeś również, aby Twoi słudzy przybrani byli w słabość po to, aby mogli okazywać słuszne współczucie tym, którzy trwają w niewiedzy i błędzie: niech każda osoba, która się do nich zwraca, czuje się oczekiwana, kochana oraz doświadcza przebaczenia od Boga.

Poślij Twojego Ducha i uświęć wszystkich nas Jego namaszczeniem, aby Jubileusz Miłosierdzia był rokiem łaski od Pana, a Twój Kościół z odnowionym entuzjazmem mógł nieść dobrą nowinę ubogim, głosić wolność więźniom i uciśnionym oraz przywracać wzrok niewidomym.

Prosimy o to za wstawiennictwem Maryi, Matki Miłosierdzia, Ciebie, który z Ojcem i Duchem Świętym żyjesz i królujesz na wieki wieków. Amen        

Opracowanie: Maciej Jakubowski, Ruch Kultury Chrześcijańskiej „Odrodzenie”

 

 



[1] Bulla MISERICORDIAE VULTUS Ojca Świętego Franciszka o Nadzwyczajnym Jubileuszu Miłosierdzia. Libreria Editrice Vaticana i TUM Wyd. Archidiecezji Wrocławskiej, Wrocław, 2015.

[2] „Czyż nie jest raczej ten post, który wybieram: rozerwać kajdany zła, rozwiązać więzy niewoli, wypuścić wolno uciśnionych i wszelkie jarzmo połamać; dzielić swój chleb z głodnym, wprowadzić w dom biednych  tułaczy, nagiego, którego ujrzysz przyodziać i nie odwrócić się od współziomków. Wtedy twoje światło wzejdzie jak zorza i szybko rozkwitnie twe zdrowie” (Iz 58, 6-8).

[3] W związku z ważnymi wydarzeniami czy okolicznościami Papieże powoływali również kilkakrotnie nadzwyczajne lata święte , nie związane z kolejnymi rocznicami Odkupienia. Również Rok Święty ogłoszony przez Papieża Franciszka jest Rokiem Świętym Nadzwyczajnym (od wielkiego Jubileuszu roku 2000 minęło tylko 15 lat). I po raz pierwszy jest specjalnie dedykowany miłosierdziu. Rok Święty lub Jubileusz  - te dwa określenia używane są zamiennie. Jubileusz jest nawiązaniem do tradycji lat jubileuszowych – lat darowywania długów i wyzwalania tych co popadli w niewolę  - obwoływanych w starożytnym Izraelu co lat 50 (Kpł 25, 8-11).

[4] Tylko wyjątkowo papieże nadawali przywilej pozwalający uzyskać odpust jubileuszowy w katedrach niektórych miast włoskich i europejskich. Np. katedry w Gnieźnie i Krakowie uzyskały taki przywilej w roku 1450 (!). Rok Święty po raz pierwszy obchodzono w Kościele w roku 1300 na mocy decyzji  papieża Bonifacego VIII.

[5] List Papieża Franciszka do Czcigodnego Brata Abp. Rino Fisichella… Watykan, 1 września 2015, według www.jubileummisericordiae.va

[6] Beata Zajączkowska, (Przed)smak jubileuszu, www.wiara.pl, 20.09.2015

[7] Znalazłem ostatnio poruszające świadectwo kogoś, kto sam poważnie doświadczony, dźwigający ciężar niepełnosprawności i ubóstwa, a także biurokratycznej bezduszności, dobrze zrozumiał czym może być jego, i nasz, uczynek miłosierdzia względem ducha: „Modlę się o miłosierdzie i łaskę opamiętania dla ludzi odpowiedzialnych za stan ekonomiczny naszego kraju..[ale] jako dzieci  jedynego Ojca wszyscy jesteśmy za siebie nawzajem odpowiedzialni. Dlatego nie ustawajmy w modlitwie za naszych braci cierpiących głód i niesprawiedliwość, a także za tych, którzy ich krzywdzą. Bo przy końcu świata Pan osądzi z miłości każdego z nas. Na Sądzie Ostatecznym również i mnie zapyta: A co ty zrobiłaś dla swojego winowajcy? Czy nakarmiłaś głodnego łaski i błądzącego w ciemnościach brata choćby jednym dziesiątkiem różańca?” , „Dokąd zmierzasz Polsko?”, Różaniec, 5/2015.

[8] Z papieskiego rozważania po modlitwie Anioł Pański w dniu 6.09.2015, według KAI.

[9] Beata Zajączkowska, op.cit.

[10] Z wystąpienia abp. R. Fisichella podczas konferencji prasowej w Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej, wtorek, 5 maja 2015, według Radia Watykańskiego.

 

 

Inspiracje

Chrześcijański kształt patriotyzmu

Wstęp

Ożywienie postaw patriotycznych i poczucia świadomości narodowej, które obserwujemy w Polsce w ostatnich latach jest zjawiskiem bardzo pozytywnym. Miłość ojczyzny, umiłowanie rodzimej kultury i tradycji nie dotyczy bowiem wyłącznie przeszłości, ale ściśle się wiąże z naszą dzisiejszą zdolnością do ofiarnego i solidarnego budowania wspólnego dobra.

Papież Franciszek na Wawelu, 27.07.2016

Panie Prezydencie, Czcigodni przedstawiciele władz,
Szanowni Członkowie Korpusu Dyplomatycznego,
Wasze Magnificencje, Szanowni Państwo,

Pozdrawiam z szacunkiem Pana Prezydenta i dziękuję mu za wielkoduszne przyjęcie oraz uprzejme słowa. Z radością pozdrawiam dostojnych członków Rządu i Parlamentu,

 Rolą duchownego nie jest mówienie świeckim, co mają mówić i robić w życiu publicznym - wskazał papież Franciszek w liście do kard. Marca Ouelleta, przewodniczącego Papieskiej Komisji ds. Ameryki Łacińskiej. Zawiera on papieskie refleksje po marcowym zgromadzeniu plenarnym Komisji, poświęconym „niezbędnemu zaangażowaniu wiernych świeckich w życie publicznym państw latynoamerykańskich".